czwartek, 15 lutego 2018

Kontrakt 10 - aktualizacja zimowa.


Pewnie juz polozyliscie na mnie krzyzyk, ale ciagle zyje. Czekalam z aktualizacja, az cos rozkreci sie na moim kontrakcie, a jak juz rozkrecilo sie, to nie bylo czasu na pisanie.

Jak pisalam wczesniej, na poczatku jezdzilam do biura 2-3 razy w tygodniu, potem coraz rzadziej, a od polowy sierpnia pracowalam zdalnie prawie caly czas. Jak juz rozkrecilo sie zamykanie i migracja data centre, to zdarzalo sie, ze pracowalam po 14h dziennie, po godzinach, pare razy siedzialam do rana. Duzo roboty, ale bylo widac efekty tej pracy i 30 listopada oficjalnie zamknelismy data centre.

Bylo symboliczne odpinanie sieci i wylaczanie pradu. Biuro opustoszalo i z tego co wiem ma byc przerobione na mieszkania. Pracownicy albo odeszli w ramach dobrowolnych zwolnien, albo przeniesli sie do biura po drugiej stronie Londynu.

Grudzien byl lekkim miesiacem oczekiwania na nowy sprzet, prawa do drugiej czesci firmy, itp. Zostalam przeniesiona do innej czesci projektu, kolejne data centre do migracji i zamkniecia.

Firma kupila od Vmware rozwiazanie vCloud Air i serwery wyjezdzaja do chmury. Do niedawna byla sielanka pracy z domu, ale Programme Managerowi przestawilo sie cos i zazadal, zebysmy przyjezdzali do biura w pln-wsch Londynie (Stratford). Dla mnie 1,5h w jedna strone pociagiem albo samochodem, a potem jeszcze shuttle bus do biura ze stacji/parkingu, razem do 2h. Jest wielkie oburzenie wsrod calego zespolu i wszyscy szukaja nowej pracy, zeby ewakuowac sie. Jedna osoba odeszla bez nowej pracy, druga odchodzi za 2 tygodnie do jednego z moich bylych pracodawcow. Gdzies po drodze pozegnalismy pare osob, jedna wyleciala bez wypowiedzenia, drugiej nie przedluzono kontraktu, itp.

Powiedzialabym, ze zarzadzanie ludzmi jest momentami brutalne. Sprawa obecnosci w biurze jest czysto polityczna, mamy 8 biurek w nowym budynku i mamy sie pokazywac, zeby ich nie zabrali. Totalny bezsens, ktory nic nie wnosi do pracy jako takiej. Bylam dwa razy w tym biurze i oczywiscie wyrazilam swoje zdanie na temat marnotrastwa czasu i energii.  Biuro jest nowe, swiezo urzadzone i przylozyli sie do tego. Jesienia zmienilam jedno paliwozerne auto na diesla, wiec chociaz mniej marnuje teraz na paliwo. O ile wczesniej stalam w korku na obwodnicy M25 od J9 do J15, to teraz jade pod prad i bez korkow, ale za to stoje w miescie, w rejonach Blackwall Tunnel.
W tym tygodniu nie bylam ani razu, bo raz pomagalam koledze naprawic vCenter po godzinach, wiec zostalam zwolniona z przyjazdu do biura, a dzisiaj nie pojechalam, bo nikogo mialo nie byc. Jutro mam rozmowe z naszym project managerem na ten temat i podobno pare innych. Nie zdziwie sie jak beda kolejna osoba, ktora wykopia. O ile z poprzednim project managerem ukladalo mi sie bardzo dobrze i zalezalo mu wylacznie na wykonywaniu pracy, ten PM jest zupelnie inny i nie dogadujemy sie dobrze. Mialam juz rozmowe na temat elastycznosci i wedlug PM dojezdzanie po 3-4h dziennie nie powinno byc problemem dla kontraktora, bo prawdziwy kontraktor powinien byc elastyczny. Moja definicja kontraktowania i elastycznosci jest troche inna i mysle, ze wykazalam sie juz duza elastycznoscia przez 4 miesiace pracy jesienia, kiedy po 4 dni w tygodniu pracowalam wieczorami i nocami. Moim zdaniem dojezdzanie 3-4h dziennie jest wyborem niezaleznie od bycia etatowcem czy kontraktorem, ja nie jestem masochista, ktory chce poswiecic polowe doby na prace.

Szukam innego kontraktu poza Londynem, ale niestety nic nie ma. Wiekszosc ofert jest w centralnym Londynie, a wizja podrozowania transportem publicznym nie przemawia do mnie. Moje lokalne pociagi sa akceptowalne, bo mam stacje poczatkowa i mozna bez problemu zajac miejsce, ale przesiadka do metra na London Bridge to pomylka. "Marsz pingwinow" zeby dojsc do bramek wejsciowych, a potem to samo, zeby zjechac dwa poziomy po ruchomych schodach. 10 minut minimum, zeby dostac sie na peron Jubilee Line. Londyn ...

Takze kto wie, moge byc ponownie bezrobotna niedlugo.

Moj maz jest caly czas na kontrakcie w tym samym miejscu, ma odnawiany kontrakt co pare miesiecy, od polowy grudnia do polowy stycznia mial przerwe i wrocil na nowej umowie, ktora obowiazuje do konca kwietnia.

8 komentarzy:

  1. Cześć :) Bardzo się cieszę, że po tak długiej przerwie znowu coś napisałaś. Mam do Ciebie jedno pytanie, czy w związku z coraz powszechniejszą chmurą i przenoszenia tam fizycznych serwerów, będzie zmniejszało się zapotrzebowanie na adminów jako takich ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Centralizacja serwerowni na pewno zmniejsza zapotrzebowanie na ludzi: operatorow w fizycznych serwerowniach i liczbe osob do zarzadzania srodowiska.

      Chmura do ktorej przenosimy serwery jest zarzadzana przez firme trzecia (wczesniej VMware zanim sprzedali usluge do OVH), wiec odpada zarzadzanie infrastruktura pod maszynami. Jedyne zadanie jakie zostaje, to rozciagnac VLAN do chmury i zarzadzac sama maszyna.

      Widzialam troche ogloszen na konsolidacje data centre i migracje do chmury, wiec pewnie coraz wiecej firm stara zaoszczedzic sie na utrzymaniu serwerowni. Z tego co widzialam w dokumentacji, to moj klient wydaje pare dobrych milionow rocznie na to.

      Usuń
  2. Przenoszenie do chmury zmienia perspektywe, ale wcale bym nie powiedzial, ze zapotrzebowanie na specjalistow zmaleje. Tych od utrzymywania infrastruktury i serwerow samych w sobie jak najbardziej. Ale nie na administratorow, po prostu w chmurze pojawiaja sie nowe problemy, ktorych wczesniej nie bylo i ktos sie musi tym zajmowac. Chmura jest inna jak sie o niej mowi a inna jak sie ma z nia stycznosc na co dzien. Pozdrawiam, lubie tu czasami zagladnac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewatpliwie problemow mamy wiele, jako swinka doswiadczalna Hybrid Cloud Manager i Hybrid Cloud Extension.

      Usuń
  3. Ja mam pytanie, kiedy Ty znajdujesz czas na samodokształcanie (w pracy ? po pracy ?) ?
    Bardzo mi imponuje, że cały czas się rozwijasz, uczysz czegoś nowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mowiac, to ostatnio nie uczylam sie niczego nowego sama, jade na posiadanej wiedzy i tym co zdobywam przy okazji walki z projektem i srodowiskiem.

      Usuń
  4. Witaj, interesuje mnie jaki sposób nauki preferujesz ? Wolisz tradycyjne książki czy może formę video (np. CBT Nuggets) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalezy czy sa dobre materialy. CBT czy inne wideo jest dobre, bo mozna obejrzec srodowisko bez instalacji. Ksiazki moga byc zbyt "suche".

      Usuń