poniedziałek, 9 stycznia 2017

Zmiany podatkowe dla kontraktorow w sektorze publicznym - koniec El Dorado.

Informacja o wciagnieciu kontraktorow pracujacych dla sektora publicznego w zasady IR35 pojawila sie po raz pierwszy pare miesiecy temu. W skrocie: kontraktorzy maja placic podatki i National Insurance tak samo jak etatowcy, ale w zamian nie beda mieli zadnych praw pracowniczych. Chodzi o wytepienie unikania placenia podatkow, gdy kontraktor wykonuje prace etatowca.

Wszystkie oficjalne dokumenty wraz z przykladami sa dostepne na stronie gov.uk: Off-payroll working in the public sector: reform of the intermediaries legislation
 
W grudniu 2016 HMRC opublikowalo formularz online, ktory ma pomoc w ustaleniu czy kontraktor wpadnie w IR35 czy nie. Trzeba byc prawdziwym freelancerem, zeby nie zostac uznanym za etatowca. Na dodatek ten formularz nie bierze pod uwage, ze firma moze skladac sie z kilku kontraktorow.

Glowne czynnik decydujace czy kontraktor wykonuje prace tak samo jak etatowiec lub czy jest prawdziwym freelancerem to:
-nadzor i kontrola wykonywanych zadan
-prawo substytucji
-obopolne zobowiazania.

Wedlug HMRC w przypadku susbstytucji, to kontraktor powinien zaplacic osobie, ktora go zastepuje. Ale w przypadku dwoch lub wiecej osob w jednej firmie, nie jest to wykonalne, bo zleceniodawca bedzie placic tej samej spolce limited wiec taki kontraktor wpada w IR35. Czym rozni sie taka mala spolka od firmy konsultingowej?

Za ustalenie czy kontraktor powinien byc w IR35 bedzie odpowiedzialna osoba, ktora go zatrudnia, czyli HR/pracodawca z publicznego sektora. W tej chwili nikt jeszcze nie wie nic konkretnego. Agencje pracy powysylaly listy do kontraktorow informujace o tych zmianach i polecajace kontakt z ksiegowymi. Ksiegowi powiedzieli, zeby poczekac co powiedza agencje i pracodawcy. Pracodawcy jeszcze nic nie powiedzieli.

Jesli nikt nie wymysli metody na unikniecie tego podatku i spisanie odpowiedniej umowy, to moj maz wpadnie w te zasady i bede zmuszona "wyrzucic" go z firmy.  Opcja pozostania dyrektorem spolki limited i placenia podatku dochodowego i NI jest absolutnie nieoplacalna, doszloby do podwojnego opodatkowania tych samych pieniedzy. Najpierw na poziomie kontraktora, a potem na poziomie spolki. Jedyna opcja w takiej sytuacji to isc pracowac przez umbrelle, a to oznacza znacznie wyzsze podatki, a przede wszystkim placenie Employers NI. Ze wstepnych wyliczen wynika, ze maz bedzie stratny jakies £1500 funtow miesiecznie. Do tego nie bedzie mogl odliczac kosztow dojazdu, wiec bedzie jeszcze wiecej w plecy.

Jesli maz pojdzie pracowac przez umbrelle, to nie moge go pozostawic w firmie jako udzialowca, bo wtedy kazde dywidendy musialabym placic obu osobom, a to oznacza wysoki podatek dochodowy dla niego. On juz by wpadal w wyzszy prog pracujac przez umbrelle, a dywidendy bylyby dodatkowo opodatkowane.

Najbardziej chyba straca kontraktorzy, ktorzy mieli niepracujace zony i partnerki jako udzialowcow. W przypadku pracy przez umbrelle tez beda musieli wypisac sie z wlasnych spolek albo przestac zonom wyplacac dywidendy i zawiesic spolki do czasu przejscia do sektora prywatnego. Co gorsza wiele osob uwaza, ze to przygotowanie do wprowadzenia takich samych zasad w sektorze prywatnym.

Mowi sie, ze sektor publiczny straci dobrych pracownikow, ale sektor prywatny nie wezmie ich wszystkich do siebie, bo ma ograniczona liczbe stanowisk. Moim zdaniem spadna stawki kontraktorow, ze wzgledu na probe migracji miedzy sektorami. W prywatnym beda mieli wiekszy wybor kandydatow, wiec beda mogli placic mniej. Poza tym wiele osob jest zasiedzialych w sektorze publicznym i nie zrezygnuje nagle z pracy. Maja rodziny, kredyty, samochody, prywatne szkoly dla dzieci i musza za to placic.

W wielu przypadkach moze oplacac sie przejsc na etat jesli jest dobra stawka i benefity pracownicze. Tyle, ze pracodawcy tez nie beda sie palili, zeby brac ludzi na stale, bo dla nich to sa dodatkowe koszty, a na dodatek potem problem, zeby pozbyc sie takiej osoby, Konktraktora mozna wywalic bez problemu, z etatowcem juz gorzej, zwlaszcza w sektorze publicznym, gdzie czasami jest to prawie niemozliwe. 

Praca przez umbrelle ma tez negatywny wplyw na ewentualne branie kredytow hipotecznych. Kontraktorzy z kilkuletnim stazem w spolce limited mieli juz wypracowana historie i nie bylo problemow z kredytem. Umbrella to kontrakt tymczasowy i znacznie ograniczone mozliwosci kredytowe.

Osobiscie jestem bardzo niezadowolona z tej zmiany. Wejdzie juz od kwietnia 2017, a nikt nie jest na to przygotowany. W dodatku rozwalilo mi to kompletnie moj system budzetowania. W ostatnich latach wyplacalam dywidendy na poczatku roku w calej przewidywanej kwocie. Zakladalam, ze tak samo bedzie w kwietniu 2017, a teraz musze zmienic system naszego prywatnego budzetowania.

Ja w tej chwili nie pracuje, bo jeszcze nie zaczelam szukac nowego kontraktu. Chce szukac w sektorze prywatnym i poza Londynem, co bedzie wyzwaniem, bo nie ma duzo takich ofert. Niestety wizja korzystania z Southern Trains nie jest zachecajaca. Trudno pojsc do nowej pracy w Londynie i na starcie powiedziec pracodawcy, ze "moje pociagi" ciagle strajkuja i musze pracowac z domu w niektore dni.

Rok 2017 nie zapowiada sie optymistycznie. Kupa pieniedzy pojdzie na podatki i utrzymanie nie wiadomo kogo i czego. Moj podrozniczy tryb zycia bedzie mial ciecia budzetowe na rzecz innych.

Pesymistycznie pozdrawiam z Omanu.

10 komentarzy:

  1. Tak z ciekawości - dlaczego z Omanu? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. "Opcja pozostania dyrektorem spolki limited i placenia podatku dochodowego i NI jest absolutnie nieoplacalna, doszloby do podwojnego opodatkowania tych samych pieniedzy. Najpierw na poziomie kontraktora, a potem na poziomie spolki."

    Dlaczego podwójnie? Przecież wynagrodzenie stanowi koszt uzyskania przychodu. CIT (corporation tax) chyba płaci się od zysku (profit), a nie od przychodu/obrotu (turnover)?

    Czyżby istniał jakiś ryczałtowy podatek dochodowy dla spółek kapitałowych analogiczny do VAT Flat Rate Scheme?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze doslownie nie bedzie to podwojny podatek, ale faktycznie bedzie. Od tego co zostanie zaplacone kontraktorowi, odejma podatek, NI i Employers NI. Dopiero ta kwota zostanie zaplacona spolce limited. Czyli do spolki wpadnie duzo nizsza kwota, ktora juz zostala opodatkowana i teraz bedzie opodatkowana po raz kolejny w ramach zysku spolki. Zaden dyrektor nie bedzie sobie wyplacal pensji ze spolki limited, bo nie ma juz takiej potrzeby, wiec bedzie mial nizsze koszty. Pozostanie tylko rozliczanie transport, noclegow, roznych innych kosztow.

      Usuń
    2. Coś mi się tu nie zgadza. Rzuciłem okiem na Excela IR352 oraz na stronkę rządową "Guidance IR35: what to do if it applies" i widzę że "deemed employment payment" nie jest ocitowane:
      "When calculating Corporation Tax liability, your company may deduct the amount of the deemed employment payment and any Class 1 employer’s National Insurance contributions due on it. This deduction in the accounts is only allowed in calculating the taxable profits for the accounting period in which the deemed payment is treated as paid."
      Chyba, że czegoś nie rozumiem, a jest to możliwe, bo się za bardzo nie wgryzałem w przepisy.

      Nie wiem dlaczego mężowi miałoby się też bardziej opłacać przejście do umbrella. Jeśli zostanie w rodzinnej ltd, to macie 5% ryczałt na wydatki (przy założeniu dochodu 100k rocznie na głowę, to jest oszczędność ponad 50% z 5k na NI+podatek, czyli ok. 2,5k gbp), 5k dywidend bez podatku, trochę pierdół w koszty, jeśli łapiecie się na VAT flat rate scheme to też parę k wpadnie, no i w razie kredytu hipotecznego macie ciągłość.

      Będąc na miejscu Twojego męża zastanowiłbym się też nad przerzuceniem większości kasy z faktur do 3-ciego filara (private pension) już na poziomie spółki, żeby uciec przed 40-45% podatkiem i nie czekać na rozliczenie roczne (self assessment). Dzięki temu miałby parę miesięcy z wypłatami rzędu 3k netto (pensja + zaliczka na dywidendę), a jednocześnie wyjąłby parędziesiąt tys. oskładkowane 18% NIC (5%+13%) i przerzucił na oszczędności emerytalne dostępne od 55 roku życia lub w razie poważnego zachorowania. W międzyczasie na spokojnie można szukać jakiegoś fajnego kontraktu w sektorze prywatnym.

      Tak czy siak, to Wasza kasa i wybór w jaki sposób pracujecie i żyjecie. Jedynie głośno zastanawiam się jakie są dostępne rozwiązania. Poza tym, nie chciałbym, żeby blog, który czytam od kilku lat umarł, bo przejdziecie na etaty ;-)

      Usuń
    3. Wiele madrych osob glowi sie nad tym. Problem jest taki, ze skladki NI i podatki maja byc odliczane od platnosci, ktora wpadnie do spolki. Agent bedzie rozliczal te platnosci i agent bedzie je pobieral. Lub firma jesli ktos jest bezposrednio. W zwiazku z tym nie wydaje mi sie, zeby mozna je bylo potraktowac jako koszty spolki.

      Nie ma za duzo dostepnych informacji, niektore firmy z sektora publicznego zwyczajnie nie chca dluzej zatrudniac ludzi przez limited companies i ograniczaja im wybor odgornie.

      Tutaj sa przykladowe wyliczenia jaka jest roznica jak jest sie inside IR35. http://www.sjdaccountancy.com/information-centre/ir35-advice-contractors/ir35-public-sector-changes-contractors-and-freelancers

      Poza tym wiele osob uwaza, ze jak sie zostanie w tym samym miejscu pracy i przejdzie w IR35, to HMRC moze przyczepic sie do poprzedniej pracy w tym miejscu i zrobic audyt pod katem IR35. Stad tez duzo kontraktorow ma zamiar odejsc.

      Usuń
  3. Zmiany nie są przyjemne, szczególnie jeśli idzie o zarobki i poziom życia. Ciężko zrezygnować z pewnego standardu, wiem to po sobie. Oman, ponoć w porze mokrej jest tam bardzo ładnie i cała pustynia potrafi się zielenić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, ze wiekszosc komentarzy na blogu, to ukryte reklamy stron. Zostawilam te, ktore choc troche angazuja sie w dyskusje i wysilaja sie, by napisac cos na temat.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow. Fajnie znalezc kogos tak podobnie zyjacego. Tez jestem kontraktorem I podrozuje.

    Znalazlem twoja strone bo wlasnie mam oferte kontraktu dla agencji rzadowej. Stawka jest £400 czyli ok. Ciut mniej niz mam pracujac dla dwoch klientow ktorych mam teraz (sektor prywatny), ale praca bylaby na dlugo, latwa I stala. Ale... Jezeli IR35 bedzie mnie obowiazywal to z 7.2k netto zostanie 4.2k... Tak wiec od razy bym sobie odpuscil.

    Napisalem to agencji, zobaczymy czy cos pomoga.

    Mysle o wyjezdzie z UK. Mieszkam juz tu 12 lat I moze czas na zmiane.. Mysle gdzie jako programiscie bylo by mi lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym nie brala pracy w sektorze publicznym, gdybym miala wybor. Odmowilam kilka ofert ostatnio. Na forach kontraktorow pisza o ryzyku audytu wczesniejszych kontraktow w przypadku wpadniecia w IR35.

      Usuń