środa, 29 czerwca 2016

Podsumowanie piatego i szostego roku firmowego.

Blog troche zarosl, bo nie dzialo sie nic ciekawego na froncie zawodowo - kontraktowym. Czas na podsumowanie dwoch lat korporacyjnych, bo zapomnialam o tym rok temu. Dla porownania dwa poprzednie lata w tym poscie - http://contractorsdiary.blogspot.co.uk/2014/03/podsumowanie-trzeciego-i-czwartego-roku.html


Piaty rok firmowy, zakonczony w lutym 2015:
  • Pracowalam caly rok minus pare urlopow. Marzec 2015 to ostatni miesiac w Niemczech, a potem, po tygodniu przerwy powrot do UK na wysokiej stawce wynegocjowanej z poprzednim managerem przez telefon.  
  • Maz pracowal 6.5 miesiaca. Z tego co pamietam, to w marcu skonczyly sie pieniadze i zwolnili wszystkich kontraktorow, ale potem zatrudnili go z powrotem od lipca do grudnia, dopoki ponownie nie przejedli budzetu.
  • Laczny obrot firmy 19% wiecej niz w poprzednim roku.  
  • Business Travel 13 tys mil. Dojazdy do pracy transportem publicznym.
  • Brutto / Netto - 65%, srednia dla dwoch osob. Zostala duza rezerwa w firmie, do wyplaty w kolejnym roku.
Szosty rok firmowy, zakonczony w lutym 2016.
  • Koncowka dobrego kontraktu, z ktorego zrezygnowalam w czerwcu i po 7 tygodniach przerwy podjelam nowy kontrakt kolo domu. Do tego mialam okolo 5.5 tygodnia wolnego poswieconego na roznego rodzaju wyjazdy, czyli lacznie okolo 9 miesiecy pracy.
  • Maz mial okolo 9 miesiecy kontraktu minus urlop i pare krotkich przerw, gdy firma nie zdazyla zalatwic papierow na odnowienie przed swietami.
  • Obrot roczny nizszy  o 13%  w  porownaniu z 2015. Wychodzi na to, ze 2015 rok byl na razie najlepszy finansowo.
  • Business Travel - ok 11tys mil. Maz dojazdy do pracy transportem publicznym, ja na poczatku autobusem, potem samochodem. 
  • Brutto/Netto - 67% srednia dla dwoch osob. Zostala jeszczee wieksza rezerwa w firmie, do wyplaty w kolejnym roku.
W zwiazku z coraz wiekszymi obrotami firmy, coraz wiecej zostawiamy w formie zysku, poniewaz nie chcemy placic kosmicznych podatkow. Z tego powodu ograniczamy nasze roczne prywatne dochody do okreslonej kwoty, optymalizujac to pod katem podatkow.


Przyjelam tez nowa metoda wyplaty dydwidend, wyplacam okolo 90% na przod, na poczatku roku podatkowego. Potem wyplacam nam minimalne pensje i dochodza zwroty za podroze sluzbowe, itp. Oczywiscie wyplata wynagrodzenia na caly rok do przodu wymaga dyscypliny finansowej i dobrego zarzadzania finansami.  Nie jest to dobra metoda dla wszystkich, niektorzy musza miec porcjowanie co miesiac.


Zostaje nam rezerwa na koncie firmowym i cokolwiek zarabiamy w danym roku idzie na poczet wyplat w przyszlych latach. Jest to dosc komfortowa sytuacja, bo wiemy, ze zapas na dany rok juz mamy i utrata kontraktu nie zaburzy domowego budzetu.