piątek, 30 października 2015

Kontrakt nr 9 - przedluzenie na 6 miesiecy.

Pod koniec wrzesnia agentka zadzwonila do mnie z pytaniem czy chce przedluzyc kontrakt na 6 miesiecy, bo dostala takie zamowienie od mojego managera. Zgodzilam sie, bo przeciez nie mam nic innego, a firma placi.

Marazm i moje zadania dobijaja mnie. Wlasciwie to ciagle siedze nad tymi samymi sprzed miesiaca, a project manager nie kwestionuje co zajmuje mi tak dlugo. Przejecie Vmware nie zmaterializowalo sie, bo pan Francuz nic nie chce wypuscic ze swoich rak.

Niestety nie ma za bardzo ogloszen na kontrakty i nie ma gdzie uciec. Wyslalam na jakies dwa ogloszenia bez odzewu. Wczoraj wyslalam na kolejne do lokalnego urzedu, akurat szukaja kogos od Wintela.

Ten tydzien prawie caly pracowalam z domu, bo sa ferie szkolne i wiekszosc osob jest na urlopie, wiec stwierdzilam, ze nie ma po co jezdzic do biura. Siedze w tej pracy, bo placa, a ja planuje wieksze wydatki w najblizszym czasie. Tak to wlasnie jest na kontraktach, raz ciekawe, raz beznajdziejnie.

Meza kontrakt konczy sie w grudniu i prawdopodobnie nie zostanie przedluzony, bo nie ma zapotrzebowania na jego prace do przyszlego roku. Maz szuka juz teraz czegos nowego, ale w ogloszeniach straszna bieda.

Na szczescie mam pare podrozy zaplanowanych do konca roku i bede mogla oderwac sie od realiow nudnej pracy.

30 komentarzy:

  1. Czyli nie jest różowo. Może taki okres roku?
    Tak czy inaczej, pisz, bo są osoby których to interesuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej Richmond,

    Przypuscmy ze dostaje kontrakt w Londynie. Co musze tak w punktach zrobic od tego moment do znalezienia sie na miejscu? Punkt startowy Warszawa. Powiedzmy ze wyciagnalem kontrakt na 4 mies, nie chce miec problemow z polskim urzedem skarbowym. Start kontraktu: styczen 2016. Tak po zolniersku;-) w punktach. Czyli chce zrobic kase za 4 mies, no I jak uda sie to dalej walczyc, a jak nie to wrocic do PL.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Decydujesz czy chcesz pracowac przez firme limited czy przez umbrella. Jesli nie jestes pewien czy zostaniesz dlugo w UK, mozesz zaczac od Umbrelli. Wybierasz jedna z firm po porownaniu oferty, kontaktujesz sie z nimi, zeby Cie rezerentowali i podajesz dane firmie, ktora bedzie podpisywac kontrakt z Toba. W tym przypadku podpisza umowe z umbrella. Po przyjezdzie na miejsce umawiasz sie na rozmowe w sprawie numeru NI, jesli nigdy nie pracowales w UK. I to wlasciwie wszystko ze strony formalnej.

      2. Jesli wybrales firme limited, to musisz ja zalozyc, wybrac ksiegowych, ewentualnie zarejestrowac sie do VAT. Numer NI tez bedzie Ci potrzebny jesli bedziesz chcial sobie placic pensje.

      3. Polski urzad skarbowy nie ma nic do tego wszystkiego. Aczkolwiek jesli nie poinformujesz ich o wyjezdzie skladajac odpowiedni papierek, to bedziesz dalej rezydentem dla celow podatkowych i mozesz musiec rozliczyc sie z dochodow w UK w Polsce na koniec roku 2016. Kwota tych dochodow zostanie uzyta do ustalenia progu podatkowego w Polsce.

      Usuń
    2. Z tego co wiem, to zgodnie z umową o unikaniu podwójnego opodatkowania w krajach Unii Europejskiej płaci się cały podatek tam gdzie najwięcej (proporcjonalnie) rezydowało się w danym roku. Więc jeśli będziesz pracował tylko 4 miesiące w UK, a 8 w Polsce, to prawdopodobnie podatek od cały zarobków powinieneś zapłacić w Polsce według polskiego prawa (nawet od zarobków angielskich). Natomiast jeśli pracowałbyś w danym roku większość w Anglii wtedy powinieneś zapłacić całe podatki w Anglii (nawet od polskich zarobków). Co do szczegółów to polecam poczytać te przepisy: http://www.przepisy.gofin.pl/przepisy,4,15,73,196,,,konwencja-miedzy-rzeczapospolita-polska-a-zjednoczonym.html

      Usuń
  3. Czesc Richmond,

    A jezeli jestes osoba fizyczna prowadzaca dzialalnosc gospodarcza w PL, no I chcesz sprobowac contractingu w Londku. Widzisz jakies problemy? Jakie sa za I przeciw? Czyli zanim umbrella czy brytyjska zoo to chcialbym wystawic fakture, plus porobic koszty w Londynie jak delegacji...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mala szansa, ze firma sie na to zgodzi chyba, ze wynajmuje prawdziwego freelancera i daje mu zlecenie. Ale to raczej w branzy graficznej, stron internetowych, itp. Jesli czlowiek ma siedziec w biurze, to watpliwie, zeby agencja zawracala sobie glowe wyplatami zagranice, do tego dochodzi brak ubezpieczenia od odpowiedzialnosci cywilnej w UK. Wiekszosc firm chce, zeby kontraktor byl ubezpieczony na wypadek jakis szkod.

      Usuń
  4. Hej Richmond,

    Czy dobrze rozumiem roznice miedzy limietd company a umbrella?

    Limited company - caly myk polega na wyplacie w biezacym roku jak najmniejszego wynagrodzenia i dopiero wyplaty dywident w latach kolejnych - wowczas progi dla dywident 10% i 32,5% - no ale musimy miec kase na przezycie calego roku w uk

    Umbrella - wpadamy w normalne progi podatkowe 20% 40% 45% - tak jak w przypadku pracy na etacie (ewentualnie pomniejszone o delegacje, koszty dojazdu do klienta - no ale raczej to nie obowiazuje w przypadku pracy biurowej typu programista)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zle rozumiesz limited company, mozesz wyplacac sobie dywidendy bez czekania na koniec roku firmowego. Tylko musisz wiedziec ile masz profitu w firmie na danym moment, zeby nie wyplacic sobie za duzo dywidend.

      Usuń
    2. Trzeba też pamiętać, że od następnego roku podatkowego (2016/2017) trzeba będzie dodatkowo zapłacić 7.5% podatku od dywidend (w stosunku do tego co płaci się teraz) - nowe przepisy podatkowe wchodzą. Więc niestety kontrakting będzie od kwietnia podatkowo niewiele bardziej opłacalny od permanenta...

      Usuń
  5. Hej Richmond,

    Z tych powyzszych TODO to chyba jeszcze trzeba rachunek bankowy w UK zalozyc? Bo z polskim paradowac to nie ma sensu ze wzgledu na oplaty oraz polski urzad skarbowym. Zgadzam sie?

    Pyt.
    1. Przy wyborze umbrella na co trzeba uwazac? Jakies kruczki? Porownywanie ich to tylko na podstawie ceny?
    2. Jakie jest prawdopodobienstwo ze przepracuje tyd I nie dostane kasy? Czesto sie zdarza? Kasa co tydzien zwykle wplywa?
    3. A jak bym chcial na miejscu pojsc do lekarza to bedac pod umbrella kwalifikuje sie? Cos musze zrobic by moc skorzystaj z publicznych uslug?
    4. A co z prawem do przedszkola, szkol dla dzieci?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Opinie, znajdzisz na forach kontraktorow.
      2. Jak to nie bedzie firma krzak, to nie powinno byc problemow z wyplatami. Wez pod uwage, ze niektore agencje placa co miesiac, a nawet jak placa co tydzien, to czasami pierwsza platnosc jest z opoznieniem.
      3. Sluzba zdrowia jest dla mieszkancow, niezaleznie od tego czy pracujesz czy nie. Idziesz zarejestrowac sie do GP, dajesz im jakies potwierdzenie adresu i masz dostep do NHS.
      4. Wysylasz dziecko do przedszkola lub szkoly bez problemu. Aczkolwiek wez pod uwage, ze darmowe przedszkole przysluge od okreslonego wieku.

      Usuń
  6. Hej Richmond i inni anonimowi ludzie z IT.

    przypuscmy, ze pracuje, jako inzynier mechanik w UK, ale juz mnie to nie interesuje i chce zaczac kariere w IT. Jednak nie jestem najmlodszy i nauczony tez doswiadczeniem zyciowym nie chce zaczynac od totalnego 0. Przypuscmy, ze jest sobie jakis jezyk programowania, np Python (ale to nie ten, w ktorym programuje). Przypuscmy, ze napisalem +1000 wlasnych programow, hobbistycznie w czasie wolnym, z czego 200 umiescilem na prywatnym koncie GitHub.

    Zaczalem wysylac CV, wszem i wobec sie chwalac swoimi umiejetnosciami i podajac linki do moich dziel i jestem zszokowany, bo nie dostaje nawet odmownej odpowiedzi. Oczywiscie, ze nie wysylam na mega super doswiadczone stanowiska, ale tez nie takie zerowe, bo to programowanie dalo mi duzo pewnosci siebie i tylko nie mam gdzie sie komu pokazac, zeby mnie sprawdzil.

    O ile pamietam, w Polsce jest tak, ze mozesz miec totalnie NIC z doswiadczenia, ale firma zazwyczaj cie zaprosi na rozmowe, dostaniesz kartke, algorytm do opracowania i cie sprawdza.. dlaczego tutaj tak nie ma ? wymaga sie jakies nedzne 0-2 doswiadczenia, nawet jesli byloby to nieprawdziwe doswiadczenie ale ze sie juz "pracowalo w IT" ? Byl taki dowcip, ze jak sie zatrudnialo malarzy-imigrantow to pracodawca tylko patrzyl, czy "umiesz machac pedzlem profesjonalnie" i jesli tak bylo - bral, bo wiedzial, ze wiecej praktyki cie ulepi. A tutaj jakas porazka totalna. No chyba, ze musze 500 CV wyslac i wtedy bede mial jakies rozenanie ?

    Przeraza mnie to. Ludziom nie daje sie szansy i talenty sie marnuja. A moze cos jeszcze moglbym zrobic, bo jak to mowi moj menadzer z obecnej firmy: "Musisz sie umiec sprzedac". ?
    Wyglada to tak, ze ambicja i upor sa nie sa mile widziane. Nawet jesli nie mam tutejszych studiow typu Computer Science czy PhD z czegos tam, ale znam sie, rozumiem i lubie programowac, to jak moge przekonac potencjalnego rekrutera ?
    A moze uderzac z CV bezposrednio do pracodawcy a nie do posrednika ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja rada to podkoloruj CV ktorego i tak nie ma jak zweryfikowac, jak rzeczywiscie masz umiejetnosci to sciemniaj ze pracowales w jakiejs firmie IT w Polsce jako programista, jak beda chcieli referencje to podaj maila do kolegi.

      Na kontrakt raczej bedzie Ci ciezko ale cos na FT powinienes moc zlapac nawet jakiegos juniora.

      Usuń
    2. 1000 programów ? To chyba hello world całą paletą kolorów. Poważne programy to się piesze miesiącami jak nie latami. Jeżeli wpisałeś w CV chociażby 200 programów to się nie dziw, że zero odzewu.
      Druga sprawa, że UK to nie PL. Albo pasujesz albo nie. W PL na programistę składają CV nawet marketingowcy (sam widziałem) ale w UK to nie przejdzie. Poza tym takie podejście, że co chwila zmieniasz branżę bo już Cię nie interesuje to też na minus.

      Usuń
    3. W UK ciezko jest przesiasc sie z jednej sciezki kariery na druga (nawet jesli sa podobne). Nie wiem czy warto wpisywac duzo o doswiadczeniu w innej branzy. Znam przypadki ludzi ktorzy celowo nie pisali o wszystkich poprzednich pracach w cv bo one im bardziej przeszkadzaly niz pomagaly w przesiadce do innej branzy.

      Nie wiem co wpisales w CV ale chyba nie radze pisac o tysiacu programow. Nawet te 200 to bym mocno okroil bo nie ma sensu pokazywac komus "hello world-ow". Pomysl z trzymaniem tego na githubie raczej jest dobry bo w razie rozmowy jest punkto zaczepienia. Usun z githuba trywiale i zostaw jakies wieksze no i zamiesc link do githuba w cv.

      W UK duzo ofert przechodzi przez agencje rekrutacyjne a tam siedza (bardzo czesto) ludzie nie majacy zadnego pojecia o programowaniu. Wiec jesli w ogloszeniu jest ze masz miec 3 lata doswiadczenia w danym jezyku to jak nie jest to jak BYK napisane w CV to odpadasz. Mozna sie na to wk... (denerwowac) ale tak jest niestety.
      Nawet jesli jestes pasjonatem i bylbys wystarczajaco dobry do tej pracy to i tak cie odrzuca. Jedna rada to sprobowac wysylac tam gdzie rekrutacje robi sama firma (bo jest szansa ze jakis programista bedzie przegladal cv) a nie agencja. Problem w tym ze wiekszosc ogloszen idzie przez agencje ale sa i bezposrednie.

      Jak nie masz doswiadczenia zawodowego to sprobuj przylaczyc sie do jakiegos opensource-owego projektu to tez moze byc plus.

      Moze daj linka do swojej cvki moze kilka osob spojrzy i cos doradzi. Nie mowie ze to pomoze ale chyba nie zaszkodzi.

      Usuń
  7. Richmond, pozdrawiam jako kontraktor z Twoich okolic. Moje pytanie do bardziej doswiadczonej kolezanki to jak sobie radzic z wyjazdami ? Urlopu przeciez na kontrakcie nie ma, a na wyjazd nie dosc ze trzeba wydac to jeszcze "nie zarobimy". Masz jakies sprawdzone patenty ? Ja planuje wylot na 2 tygodnie do innej strefy czasowej zeby przed poludniem moc sie pobyczyc, po poludniu bedzie akurat 9-17 czasu UK wiec bede "pracowal zdalnie" a wieczorem bede mogl smialo jeszcze wyjsc na miasto. Stosujesz jakies podobne schematy czy po prostu bierzesz wolne a kasa sie nie przejmujesz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojedyncze dni czesto udaje mi sie pokryc z wyrobionych wczesniej nadgodzin. A jakies dluzsze urlopy, to niestety utrata zarobkow. A jak jade z mezem, to podwojna. Niektore wyjazdy wychodza bardzo drogo jak doliczysz koszt utraconych zarobkow dla dwoch osob. Trzeba znalezc rownowage.

      W sobote wyjezdzam na tydzien i trudno, pieniadze nie zarobia sie.

      Usuń
  8. Zadne tam co chwile. Po prostu po 5 latach studiow mechaniki w PL + 6 latach w sumie w pracy w tym zawodzie w PL jak i tutaj w UK stwierdzam, ze to ogromna glupota, zeby nie powiedziec frajestrwo i niska, niewsplomierna placa do wlozonego wysilku, stresu a takze odpowiedzialnosci w branzy. wiec to by bylo moje dopiero pierwsze zmienienie branzy tak naprawde. dlaczego mialbym sobie nie poradzic, bo ktos kto mnie nie zna tak uwaza ?

    a programy mam rozne, od webscrappingu, przez gui po czyste algorytmy, wektoryzacje, w matematyce przetwarzajace dane wejsciowe do ktorych niestety potrzeba czegos wiecej niz "hellol world", czy instalacja windowsa lub przeczytanie user guide'a. potrzeba "umiec cos zauwazyc", "skorzysac z pewnych wlasnosci", etc. jak sadze tacy ludzie nie przychodza z ulicy tylko albo sa talentami i sie im daje szanse na wykazanie albo koncza dluga sciezke edukacyjna i wtedy przeciez im sie nalezy, bo sa "po wlasciwym kierunku". Ja nie mam czasu juz na 3-5 letnie studia i uwazam, ze to ogromna strata czasu, a poza tym liczy sie praktyka, praktyka i praktyka. szczegolnie lubie napisac jakis kod, a nastepnie zmniejszyc go ale pozwolic, by dalej robil to samo. to sie chyba nazywa optymalizacja kodu.

    wlasciwie bylem juz prawie u celu, bo znalazlem startup - firme w londynie skladajaca sie w sumie z 8 osob i szukali kogos do pracy o profilu, jak moj. No ale takie firemki nie wyrastaja, jak grzyby po deszczu. Jak to pisala Richmond - bida z nedza w branzy obecnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "umiec cos zauwazyc", "skorzysac z pewnych wlasnosci" to trzeba na olimpiadach/konkursach programistycznych w szkole sredniej. Fajnie, ze to umiesz (jesli naprawde), ale to zdecydowanie za malo. W Londynie w branzy nie ma bidy ani nedzy - masa ofert za 75-90k w bankach inwestycyjnych, ale jest warunek - trzeba cos umiec

      Usuń
  9. ty wujek, a ty sie chwalisz? czy zalisz? bo nie ogarniam
    wez sie w garsc

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry blog, masa cennych informacji. Od jakiegos czasy przymierzam sie do tego zeby poszukac pracy w Londynie (jako permanent). Rodzina zostanie w PL (przynajmniej na razie), a ja bym co tydzien latal na weekendy. I tu mam dylemat bo nie wiem czy to jest w ogole wykonalne. Niby sa loty z mojego miasta, ale pozniej dojazd z lotnika/na lotnisko itd. Znasz moze kogos kto tak zyje? Albo czy myslisz, ze daje rade tak zrobic? Dzieki z odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troche stary komentarz, ale odpowiem. Znam kogos kto tak robil, ale byl na kontrakcie za 450 funtow dziennie. Wynajmowal pokoj w ciagu tygodnia i latal na weekend do Wawy Wizzairem.

      Przy permanencie, to bedzie wyczerpujace finansowo i czasowo.

      Usuń
  11. Richmond ,jak myslisz ile trzeba miec doswiadczenia w IT zeby przejsc na kontrakty ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami bardzo niewiele, zalezy od pracy. Do prostszych prac tez szukaja czasami na kontrakty.

      Usuń
  12. Szczesliwego Nowego Roku Richmond. Stabilnego kontraktowania, lepszych stawek i czestszych postow na blogu! Tego ostatniego to wrecz sie domagam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny blog i całkiem spora społeczność się tu zebrała.
    Mam pytanie. Czy jest możliwe, żeby zostać kontraktorem w UK (programista Python) zdalnie? Najlepsza sytuacja to taka, w której nie trzeba jechać do UK nawet na interview... Czy ktoś ma jakieś doświadczenie i chciałby się nim podzielić? Ewentualnie proszę o wskazówki, gdzie szukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Male szanse. Akurat interview to latwo ominac, ale wiekszosc firm, chce miec ludzi na miejscu. Jak nie chce, to zatrudnia firme z Indii czy innej lokalizacji, gdzie jest tanio.

      Usuń
  14. E no. 12 stycznia, a na blogu cisza. Wnioskuje uprzejmie o kolejny wpis. Jak wyglada poczatek roku w UK ? Z perspektywy Dublina moge powiedziec, ze dla programistow cos drgnelo z poczatkiem roku, bo headhunterzy dzwonia jak glupi. Mi sie udalo przedluzyc obecny kontrakt w Dublinie z mozliwoscia pracy z Warszawy, jestem bardziej niz szczesliwy, po 4 latach wracam do domu bogatrzy w wiedze, doswiadczenie, kontakty, ktore mam nadzieje dobrze w przyszlosci wykorzystac. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, czas zebrac sie i cos napisac :-) Ruszylo sie cos na rynku w ostatnim tygodniu i pojawily sie nowe oferty. Wczesniej byla straszna susza.

      Usuń