czwartek, 16 kwietnia 2015

Kontrakt nr 8 - to juz rok.

Rok minal od czasu jak wrocilam z Niemiec i osiadlam na laurach w obecnym miejscu pracy. Nie zrobilam zbyt wiele w ciagu tego roku, mozna powiedziec, ze bylo wiecej upadkow niz wzlotow. W wiekszosci przypadkow czekanie na inne zespoly, zatwierdzenie projektu, itp, a potem praca na hura po godzinach i potem znowu stagnacja. Jeden z projektow zmienil sie do tego stopnia, ze usunelismy wszystkie serwery, bo klient zdecydowal sie na chmure.

Na poczatku roku chcialam sie przeniesc na inne stanowisko, do zespolu zatwierdzajacego standardy lub do zespolu architektow. W architektach nie chcieli mnie, z braku doswiadczenia, w standardach owszem. Manager wystapil do kadr o zatwierdzenie stanowiska dla kontraktora, na czas szukania etatowca i w zasadzie wszystko bylo juz przyklepane, z jednym wyjatkiem. Stawka dzienna miala zostac taka sama, jako ze stanowisko wpadalo w te same widelki. Moj manager dal mi opcje pozostania, gdzie jestem i tak tez zrobilam.

Niedlugo po tym, wszystko sie posypalo na gorze i nastapil change freeze. Od tego czasu przeforsowanie jakiegokolwiek zadania przez change management jest koszmarem i wszystko musi byc robione miedzy 19.00, a 7.00. Doszlo do tego, ze w ciagu dnia obijamy sie, a po godzinach wykonujemy prace wlasciwa. Nawet w weekendy wszystko powinno byc robione miedzy 19.00, a 7.00, co wedlug wiekszosci osob jest przesada.

Powrot z wakacji rozpoczelam od intensywnego szukania pracy. Jednak na kilka wyslanych CV odezwalo sie tylko dwoch rekruterow, z czego jednego podejrzewam o lowienie danych managerow niz o faktyczne przeslanie mojego CV dalej. Obecny kontrakt mam do pazdziernika 2015, ale nie wiem ile czasu tu pociagne.

W miedzyczasie, przygotowuje sie powoli do upgrade'u papierow z vSphere na wersje 6.0. Zamowilam juz egzamin beta, ale nie wybralam jeszcze daty. Beta kosztuje tylko £36, wiec warto sprobowac.

5 komentarzy:

  1. ja obserwuje jakieś straszne spowolnienie na rynku od początku roku - zdaje się że wybory. zastanawiam się jakich dokładnie wyników obawiają się firmy i czy to nie przypadkiem jakiś dłuższy trend - podobno właściwie każde wyniki będą złe dla biznesu bo będą oznaczały albo lunatyków albo camerona - który obiecał referendum = parę lat niepewności dla biznesu [w 2017 ma być?] i spadania wartości funta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widze sinusoide jesli chodzi o ogloszenia. W jednym tygodniu duzo, w nastepnym cisza. Albo jedno ogloszenie puszczane przez 10 agencji i wiszace potem tygodniami, bo wymagania takie, ze malo kto je spelni.

      Usuń
    2. ja trochę inna działka bo dizajn. i już od końca tamtego roku dało się odczuć spowolnienie, a teraz jest jeszcze marniej i wiem to nie tylko na swoim przypadku, który może być punktowy, ale i od rekruterów.

      Usuń
  2. A czy zdradzisz czym się teraz zajmujesz? Implementacją tego co architekci zlecą? Aż dziwne, że napisałaś, że nie wzięli Cię do tego zespołu z braku doświadczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jestem w dziale projektow i robie wdrozenia.

      Usuń