wtorek, 20 stycznia 2015

Praca w Szwajcarii warta ponownego rozwazenia.

Przypuszczam, ze wiekszosc czytelnikow bloga slyszala co stalo sie ostatnio ze szwajcarska waluta i o tym jak wzrosla jej wartosc. Kilkanascie procent wzrostu w stosunku do funta sprawilo, ze praca w Szwajcarii jest warta przemyslenia. To jak podniesienie stawek o kilkanascie procent. "Kontrakt w Zurychu".

Musze zastanowic sie jeszcze nad tym, ale byc moze skontaktuje sie ponownie ze szwajcarska agencja i przesle im nowa wersje CV. Moze beda mieli jakies ciekawe oferty z dzialki VMware.

Obecny kontrakt konczy sie 17 kwietnia, chociaz dostalam juz przedluzenie do pazdziernika 2015. Jednak po otrzymaniu przedluzenia na papierze, powiedzialam agencji, ze nie akceptuje go do kwietnia. Spodziewalam sie nowego kontraktu od kwietnia do pazdziernika, a nie tego samego z poczatkiem w grudniu 2014 i koncem w pazdzierniku 2015. To odbiera mi mozliwosc rezygnacji w dniu konca istniejacego kontraktu i latwego odejscia bez dawania wypowiedzenia.

Od czasu jak nowa agencja przejela wszystkich kontraktorow, tocze z nia spor o dlugosc wypowiedzenia. Zgodnie z umowa, nasze kontrakty mialy byc na takich samych warunkach jak poprzednio. Jednak ja mialam krotsze wypowiedzene niz wiekszosc i od pazdziernika probuje wymusic akceptacje tego. Mamy styczen i sprawa jest w toku.

Dodam, ze przedluzenie kontraktu dostalam 2 dni po tym jak moj manager dowiedzial sie, ze wykazalam zainterestowanie innymi stanowiskami w firmie. Niestety ze zmiany stanowiska prawdopodobnie nic nie wyjdzie. Znalazl sie inny kandydat do zespolu architektow i nie mam z nim praktycznie zadnych szans. Jest on bardzo dobry technicznie i ma wieksze doswiadczenie niz ja. Wielokrotnie podziwialam go za posiadana wiedze i doradzanie innym.

Jest jeszcze stanowisko w innym zespole, ale tam szukaja kogos na stale, a kontraktor bylby potrzebny tylko tymczasowo. Na stale nie przejde, bo za malo placa. Do architektow moglabym przejsc na stale, bo placa duzo wiecej. Oczywiscie potraktowalabym to jako tymczasowe rozwiazanie do czasu zdobycia doswiadczenia i wpisu w CV, a potem moglabym wrocic na kontrakty.

Zaczelam czytac i ogladac materialy do TOGAF, jako ze bylo to jedno z wymagan do zespolu architektow. Planowalam zdac egzamin przed przejsciem do tego zespolu. Skoro juz ruszylam temat, to moge go kontynuowac. Jak certyfikat bedzie potrzebny, to "wyjme go z szuflady" i dopisze do CV.

Przed  TOGAF rozwazalam nabycie certyfikatow z EMC, zaczelam nawet ogladac materialy szkoleniowe. VCAP rowniez wisi sobie w tle i powraca od czasu do czasu na tapete. Nie jestem przekonana czy przyniesie on korzysci finansowe, a w tym przypadku trzeba poswiecic co najmniej ze 3 miesiace na intensywna nauke.

piątek, 9 stycznia 2015

Podsumowanie roku 2014 na polu zawodowym.

2014 byl piatym rokiem kariery jako kontraktor oraz prowadzenia spolki limited. Nie napisalam podsumowania 2013 roku, wiec dopisze pare uwag do punktow ponizej.

Podsumowanie:
  1. W 2013 i 2014 pracowalam prawie przez caly rok kalendarzowy i w obu latach mialam tylko po tydzien nieplatnej przerwy miedzy kontraktami. Maz pracowal 8,5 miesiaca w 2014 i 5 miesiecy w 2013, wczesniej 6 miesiecy na etacie.
  2. Trzy miesiace na kontrakcie w Bawarii i pozostale 9 miesiecy w Londynie. Maz mial dwa kontrakty u tego samego pracodawcy, trzy miesiace na poczatku roku i potem od lipca do stycznia tego roku.
  3. Kolejny rekordowy rok pod wzgledem zarobkow moich osobistych jak i spolki. Dwoch kontraktorow zarabia wiecej niz jeden.
  4. Pod wzgledem wyzwan i nauki byl to slaby rok. W Niemczech za bardzo nic nie robilam, na obecnym kontrakcie tez nie dzieje sie zbyt wiele i jest malo mozliwosci do nauki. Maz ciagnal to samo co w poprzednim roku, czegos nowego pewnie sie nauczyl, ale raczej dzieki temu, ze czytal i robil testy na wlasna reke.
  5.  Mam kontrakt do kwietnia 2015 i rozwazam rozne opcje przeniesienia sie do innych zespolow.  Maz bedzie szukal kontraktu od konca stycznia.
W grudniu 2014 minelo 5 lat od czasu jak zlozylam wypowiedzenie ze swojego ostatniego etatu i zaczelam kariere kontraktora. Wtedy tez zaczelam pisac tego bloga. Przez te 5 lat moja stawka dzienna wzrosla o 110%.  Jestem bardzo zadowolona, ze zrobilam ten krok i przestalam gnic na etacie, w pracy, ktorej nie lubilam.

Jak pisalam wczesniej, osiagnelam swoj sufit finansowy na ostatnim kontrakcie. W zwiazku z tym nie pozostaje mi nic innego jak dalszy rozwoj, nauka i przeniesienie sie na inne stanowiska. Moge isc w strone Project Management albo Architektury. To powinno pomoc mi w przejsciu na stawki dzienne £500+.

Jednym z planow dlugoterminowych jest zatrudnienie w Firmie X, glownie dla wpisu w CV. Kolega wlasnie dostal tam prace i zaczyna od kwietnia. Jak juz zaaklimatyzuje sie, ma rozejrzec sie za jakims wakatem  i polecic mnie. Wiaze sie to z poswieceniem finansowym i przejsciem na etat, ale traktowalabym to jako tymczasowe rozwiazanie (maks. 2 lata) dajace mi doswiadczenie i dobry wpis do CV.

Gdy wyjezdzalam z Polski w 2005r, nie mialam jakis oczekiwan gdzie chcialabym zajsc zawodowo czy finansowo. Chcialam, zeby bylo dobrze finansowo, ale nigdy nie rozwazalam tego kwotowo. Gdybym byla mniejszym leniem, to pewnie bylabym wyzej, ale i tak jestem bardzo zadowolona z miejsca, w ktorym jestem i powiedzenie "Sky is the limit" na pewno sprawdza sie w Londynie.

Dobrze, ze dalam to wypowiedzenie w polskiej korporacji 10 lat temu ;-) Nie wiem czy kiedys wspominalam  o tym na blogu, ale  moi wspolpracownicy pukali sie w czolo jak im mowilam, ze opuszczam ciepla posadke i chce wyjezdzac do innego kraju. Przez pierwszy rok duzo osob pytalo sie jak mi/nam idzie, ale chyba brak porazki spowodowal dalszy brak zainteresowania.

Zycze wszystkim jak najlepszych karier i wysokich stawek w 2015!