środa, 29 października 2014

Finansowy sufit.

Moje znudzenie w pracy przybiera takie rozmiary, ze zaczelam szukac nowego kontraktu. Okresy, gdy nic sie nie dzieje, sa dobijajace. Nie moge wyjsc z podziwu nad chaosem panujacym przy projektach i brakiem organizacji.

Nie mam prawie do czynienia z VMware poza prostymi rzeczami, dlubie glownie w Windows, co nie jest zbyt ciekawe.

Niestety szukanie nowej pracy nie jest latwe. Mam w tej chwili dosc wysoka stawke i trudno jest znalezc cos za podobne lub wieksze pieniadze. Jesli cos bedzie, to raczej w centralnym Londynie, glownie w finansach. Idealnie chcialabym cos poza Londynem, zeby samochod nie przyrosl mi do asfaltu, ale tam jest jeszcze gorzej. Duzo nizsze stawki i zadnych ciekawych ofert.

Sprawdzam tez oferty w Niemczech, Szwajcarii, Szwecji i Norwegii. Zauwazylam, ze w UK raczej nie ma ofert na sam VMware, glownie mix technologi. Niemcy miewaja bardziej wyspecjalizowane oferty, ale nie widzialam jeszcze zadnej wartej grzechu czyli zmiany kraju.

Niby oficjalnie mam miec kontrakt do kwietnia 2015, chociaz wczesniej byla mowa o lipcu. Ale faktycznie to mam kontrakt do 8 listopada, przez zamieszanie ze zmiana agencji. Dopiero nowa agencja ma mi dac oficjalny, przedluzony kontrakt, a to ma nastapic dopiero w grudniu. Ktos podobno widzial warunki umowy i powiedzial, ze w takiej formie nie sa akceptowalne ze wzgledu na sformulowania zwiazane z IR35. 

Maz jest na kolejnym 3 miesiecznym kontrakcie w miejscu, gdzie pracowal od sierpnia zeszlego roku. Ma umowe do stycznia i szuka czegos innego.

Czasami mam wrazenie, ze to co dzieje sie u mnie w pracy i u niego w pracy, to istny cyrk. Ale po tym co mi powiedzial kolega jak jest u niego, to stwierdzilismy, ze on ma jeszcze bardziej przerabane. Jak korporacje funkcjonuja i nie padaja, to jest prawdziwa zagadka.

Mecze sie z przygotowaniem do egzaminu VCP 5.5, w ramach upgrade. Jest egzamin aktulizacyjny, tzw. Delta, ktory mozna zdac do konca listopada. Mam jeszcze miesiac na zmobilizowanie sie.

Ponizej haslo tego tygodnia wsrod project managers, w sumie odnosi sie rowniez do mojej sytuacji.