czwartek, 29 maja 2014

Kontrakt nr 8 - Welcome Back.

Dla przypomnienia, pod koniec lutego dalam wypowiedzenie na poprzednim kontrakcie w Niemczech, by wrocic do pracodawcy z kontraktu nr 6 w Londynie.

Kontrakt nr 8 jest w innym zespole niz kontrakt nr 6, co oznacza, ze obciazenie praca jest inne. Pierwszego dnia bylam w starym biurze, po czym zostalam zeslana do biura klienta wewnetrznego, by wzmocnic obecnosc IT na miejscu. Pracuje w biurze w centralnym Londynie, na pietrze z deweloperami. Jestem przypisana do duzego projektu, ktorego rozpoczecie opoznia sie.

Infrastruktura jest przygotowywana przez moj stary zespol, a ten jak zawsze jest przeladowany zadaniami i nie wyrabia sie czasowo. Juz 3 tydzien siedze i obijam sie w oczekiwaniu na gotowe srodowisko. W miedzyczasie troche pomagalam przy jego budowie i wyszukuje sobie rozne inne zajecia, zeby nie pasc z nudow i cos porobic.

Zdazylam juz wyrobic odpowiednia ilosc nadgodzin, by pokryc wszystkie moje planowane nieobecnosci, ale nie jest tak zle, jak w poprzednim zespole, ze nadgodziny byly prawie codziennie.

Mozna powiedziec, ze zycie plynie powoli, a faktury regularnie wystawiaja sie.