piątek, 28 lutego 2014

Etat i kontrakt w UK - porownanie wad i zalet.

W zwiazku z komentarzem pod poprzednim wpisem, opisuje jakie sa roznice oraz wady i zalety bycia kontraktorem, a jakie etatowcem.

Etat - zalety:
  • Bezpieczenstwo zatrudnienia, znacznie trudniej kogos wyrzucic z roznych powodow, zredukowac etat, itp.
  • Platne urlopy, zwolnienia, urlop dla mlodego taty (2 tygodnie), macierzynski moze byc 100% platny.
  • Szkolenia.
  • Benefity branzowe: np darmowe bilety dla pracownikow, znizki w roznych miejscach, itp
  • Benefity pracownicze typu ubezpieczenie na zycie, od dlugotrwalej choroby, prywatne leczenie.
  • Emerytura w funduszu firmowym, czasami szczodrze oplacana przez pracodawce. Najlepsze opcje to system non-contribution based, gdy pracodawca sam placi skladki, bez obowiazkowych wplat przez pracownika lub taki, gdy pracodawca hojnie doplaca do tego co wplaca pracownik. Systemy final salary scheme juz prawie nie istnieja.
  • Latwiej wziac kredyt na nieruchomosc, zwykle wystarcza paski (payslips) z 3 ostatnich miesiecy, by bank przyznal kredyt.
Etat - wady:
  • Wynagrodzenie obarczone duzym podatkiem i NI, nizsze niz na kontrakcie. Ale za to zawsze wplywa na konto.
  • Mozna latwo zasiedziec sie i przestac dbac o wlasny rozwoj zawodowy.
Kontrakt - zalety:
  • Wysokie wynagrodzenia.
  • Mozliwosc czestej zmiany pracodawcow, uczenia sie nowych rzeczy, poznawania nowych ludzi. Jak praca nie przypadnie do gustu, to mozna szybko odejsc albo nie przedluzac umowy.
  • Dluzsze przerwy miedzy kontraktami, mozliwosc podrozowania lub spedzania wolnego czasu na czyms innym, co jednak oznacza brak przychodow w tym czasie.
Kontrakt - wady:
  • Nie pracujesz - nie zarabiasz. Wszelkie nieobecnosci w pracy oznaczaja brak przychodow.
  • Szkolenia i doksztalcanie we wlasnym zakresie.
  • Oplata ubezpieczen na zycie, od dlugotrwalej choroby we wlasnym zakresie.
  • Wplaty/oszczedzanie na emeryture we wlasnym zakresie.
  •  Brak bezpieczenstwa zatrudnienia. Kontraktora mozna pozbyc sie praktycznie z dnia na dzien, krotkie okresy wypowiedzenia.
  • Czeste szukanie nowej pracy.
  • Trudno wziac kredyt na nieruchomosc, jesli nie ma sie tzw. accounts z co najmniej 2 lat. Czyli najpierw kredyt, potem przejscie na kontrakt. Albo najpierw 2 lata dorabiania sie i  potem kredyt. Patrz artykul z 2011r.
  • Troche papierologi zwiazanej z prowadzeniem firmy, ale dobrzy ksiegowi zminimalizuja udzial kontraktora do 15 minut miesiecznie i kilku przelewow bankowych. 
  • W przypadku braku historii kredytowej - pierwszego kontraktu, moze byc problem z wynajeciem mieszkania. Agencja/landlord moze domagac sie wplaty za pierwsze 6 miesiecy z gory. 
  • Dane dyrektora i company accounts sa publicznie dostepne w internecie. Czesc za darmo czesc za oplata. Mozna ukryc adres dyrektora kupujac adres do korespondencji i rejestracji firmy.
Jesli o czyms zapomnialam, to prosze dopisac w komentarzach.

Czasami firma moze oferowac tak dobre warunki i benefity, ze etat jest prawie rownowazny z kontraktem. Oczywiscie pod warunkiem, ze chcemy zwiazac sie z ta firma na dluzej i wybieramy odroczona gratyfikacje (wplaty na emeryture) i bezpieczenstwo, od pieniedzy na koncie od razu.

Posluze sie znanym mi przykladem z przeszlosci, stanowisko Wintel/WMware, Londyn:

Etat:
  • £50K rocznie, co daje ok £34,5K netto. 
  • Benefity branzowe, co w moim przypadku przerodziloby sie w £430  miesiecznie netto,  £5160 rocznie.
  • Wplaty na emeryture: £208 miesiecznie pracownik, ok £1300 pracodawca. Po roku, na koncie emerytalnym mozna zebrac ok. £18K brutto.
  • 26 dni urlopu plus 100% platne zwolnienie
  • Rozne drobniejsze benefity typu ubezpieczenia itp. 
  • 2 lub 3 szkolenia - min 2 x £2K lub 3 x £2K, co daje ekstra bonus w wysokosci £4K lub £6K.
  • Powiedzmy, ze wyszloby okolo £40K netto, plus £4-6K w postaci szkolen i  emerytura na przyszlosc, ktora trudno wyliczyc, ale wplaty pracodawcy sa bardzo szczodre. 
  • Stabilne zatrudnienie, szansa na wyrzucenia z pracy praktycznie nie istnieje.
Konktrakt:
  • £380 per day brutto, przy pesymistycznym zalozeniu, po odliczeniu kosztow i podatkow (osobistych i korpo), 75% tej kwoty netto - £285 per day. Razy 20 dni w miesiacu (tak na oko) i 11 miesiecy pracy (bo urlop tez sie przydaje i sa swieta po drodze), daje to £62,7K netto. Ale w przypadku proby wyplaty takiej kwoty rocznie, wpadlibysmy w podatek 40% i netto wyszloby mniej. W przypadku niepracujacego partnera/partnerki mozna to ladnie rozbic na dwie osoby i uniknac podatku. Mam tu na mysli uczynienie drugiej polowy udzialowcem spolki i wyplate dywidendow.
  • Mozna odliczac expenses w postaci Business Miles. W zaleznosci od odleglosci, mozna dobic do dodatkowych £10K netto bez zadnego podatku. 
  • Elektronike i podobne rzeczy mozna kupic na firme, oszczedzamy 20% na podatku korporacyjnym. 
  • Warto zaznaczyc, ze nie ma gwarancji, ze kontrakt bedzie trwal 12 miesiecy, ze bedzie przedluzony, itd.
W tej samej firmie, stanowisko oczko wyzsze, senior, etat £55K, kontrakt do £440 per day. Tutaj jest moim zdaniem znaczna przewaga finansowa na rzecz kontraktu.

Ja preferuje kontrakty ze wzgledu na zarobki oraz czeste zmiany pracy. Lubie jak cos sie dzieje. Wiedza, kiedy konczy mi sie kontrakt, pozwala przetrwac mi w pracy. Pojscie do pracy bez daty koncowej byloby dla mnie jak pojscie do wiezenia. 

Kolega powiedzial mi jakis czas temu, ze w tej chwili nie stac go na prace na etacie, bo oplaty za przedszkole dla jego dzieci sa tak wysokie, ze zwyczajnie nie byloby go na nie stac. Zaznaczyl, ze jak dzieci pojda do szkoly i odpadna mu te koszty, to moze rozwazyc etat.

Na kontrakcie nr 6, wszystkim kontraktorom z mojego zespolu zaproponowano przejscie na etat, nikt nie chcial. Wiekszosc z tych osob pracowala na wlasny rachunek od wielu lat i etat nie byl dla nich opcja.

Mam nadzieje, ze to porownanie przyda sie wszystkim rozwazajacym forme zatrudnienia.

środa, 26 lutego 2014

Kontrakt nr 7 - daje wypowiedzenie.

Przegladalam sobie ogloszenie z rynku londynskiego dla zabicia czasu i znalazlam ogloszenie o prace, ktore wygladalo zupelnie jak moje stanowisko na kontrakcie nr 6. Po dokladniejszym przejrzeniu Jobserve, znalazlam 5 ogloszen o podobnej tresci, a jedno z nich podawalo nawet nazwe mojego starego zespolu. Tym razem byla to rekrutacja na wakat seniora i stawka byla wyzsza niz moja poprzednia.

Nie zastanawialam sie dlugo, tylko skontaktowalam sie z paroma osobami ze starej pracy, lacznie z kierownikiem. Okazalo sie, ze te ogloszenia nie maja pokrycia i ktos juz zostal zatrudniony i to na etat, a one sobie po prostu wisza (nie wiem po co).

Jeden z kierownikow, do ktorego napisalam, wyrazil zainteresowanie, by zatrudnic mnie w swoim nowym zespole i skontaktowal sie ze mna. Zaowocowalo to oferta z jego strony, za stawke z widelek ktore widzialam w ogloszeniu wspomnianym wyzej. Nie chcialam przeginac z najwyzsza stawka, wiec zaproponowalam cos lekko ponizej. Wczoraj dostalam maila z dzialu kadr z potwierdzeniem stawki (nikt nie mial zastrzezen) i pytaniami organizacyjnymi.

Mialam siedziec w Bawarii do konca maja, ale nuda w pracy wykancza mnie. Nie ma za duzo do roboty, a jak juz cos jest, to dla juniora, nie seniora. Na dodatek moi koledzy to kowboje. Firma ma tyle procedur, ze nic nie da sie zalatwic bez nich, a tymczasem cale srodowisko zostalo zmienione w locie, bez dokumentacji, ani zatwierdzenia architektury przez nikogo. Mielismy cotygodniowe spotkanie zespolu, na ktorym, na tablicy powstal nowy design i prawie natychmiast zaczelo sie jego wdrozenie. Zadne zmiany nie zostaly udokumentowane i nawet ludzie w zespole nie wiedza dokladnie co sie dzieje i gdzie szukac systemow czy jak sie teraz nazywaja.

Duzo ludzi mysli, ze to jest super jak placa za nic nie robienie, ale na dluzsza mete jest to ciezkie do wytrzymania. Pieniadze sa dobre, aczkolwiek zmiana kursu euro, obnizyla mi troche zarobki. Na nowym kontrakcie, ktory nazwe nr 8, po raz kolejny osiagne nowa najwyzsza stawke w swojej karierze. W ciagu 4 lat kontraktowania udalo mi sie podwyzszyc stawke o 110%. Na papierze wyglada naprawde dobrze, ale w rzeczywistosci idzie to na konto firmy, a nie na moje osobiste. Ja dalej wyplacam sobie stala pensje i dywidendy do progu podatkowego 40%.

Wyjezdzajac z Polski nie spodziewalam sie, ze bede tyle zarabiac. Nie patrzylam wtedy na kontrakty i chodzilo mi bardziej o ciekawa prace, niz super wysokie zarobki.  Kazdemu kto zastanawia sie czy warto pracowac na kontraktach w IT w UK, szczerze polecam te forme zarobkowania.

czwartek, 20 lutego 2014

Polmetek kontraktu nr 7 w Bawarii.

Za pare dni minie 3 miesiace od czasu, gdy zaczelam swoja niemiecka przygode. Niestety w tym czasie nie wydarzylo sie zbyt wiele w pracy.

Ruszyla w koncu rekrutacja dwoch osob w Sydney. Moj kierownik polecial z tej okazji na drugi koniec swiata, na rozmowy z kandydatami. Troche nie miesci mi sie w glowie, ze w XXI wieku ktos leci do Australii robic interview, gdy mozna je zrobic przez wideokonferencje i jest to praktykowane przez wiele firm. Jeden z moich poprzednich londynskich pracodawcow rekrutowal ludzi do pracy w Szkocji robiac video-interview z ludzmi z Polski i Indii.

Dostalam platnosci za moje pierwsze dwie faktury, ta ze stycznia bedzie zaplacona pod koniec lutego. Musialam otworzyc nowe konto firmowe, zeby otrzymywac przelew z zagranicy, bo dotychczasowe konto mam w banku, ktory nie jest clearing bank i przelewy zagraniczne ida przez inny bank. Z tego powodu instrukcja zrobienia przelewu jest tak skomplikowana, ze wolalam otworzyc dodatkowe konto, na czas trwania tego kontraktu.

Otwieranie konta biznesowego w Lloyds Bank bylo prawdziwa droga przez meka, a wybralam ich tylko dlatego, ze mozna bylo wyslac wniosek online, nie trzeba bylo chodzic na zadne spotkania. Przyslali mi dokumenty do wypelnienia, odeslalam je, ale polowa dokumentow z koperty zaginela im. To samo stalo sie z kopia wyciagow z mojego obecnego konta, ktore chcieli zobaczyc. Od czasu zlozenia wniosku, do otwarcia konta minelo jakies 2 miesiace. Kosztowalo mnie to wiele nerwow i pieniedzy na rozmowy miedzynarodowe. W koncu jakims cudem dostali te kopie dokumentow wyslane faksem i sprawy sie ruszyly. Potem jednak czekalam na karte do autoryzacji i dostep do bankowosci internetowej. Nie polecam. Jak tylko dostane wszystkie przelewy z Niemiec, to zamykam to konto.

Moge polecic Cater Allen Private Bank, gdzie mam glowne konto biznesowe. Nie place nic za utrzymanie i nigdy nie musialam czekac, by porozmawiac z obsluga klienta. Na dodatek maja bardzo niskie prowizje za przewalutowanie, co jest przydatne, gdy place zagranica karta debetowa na firme.

W dalszym ciagu mieszkam w mieszkaniu wakacyjnym, ktore wynajmuje dlugoterminowo. Landlord jest bardzo mily i nawet zostawil mi kwiatki na powitanie po wakacjach.

Byc moze, z powodu nudy, zakoncze ten kontrakt wczesniej, ale to zalezy od osob trzecich. O tym w nastepnym poscie. Rowniez niedlugo bede mogla zrobic podsumowanie roku finansowego firmy. Ciekawa jestem jakie wyjdzie nam netto/brutto.

W miedzyczasie maz mial przedluzony swoj kontrakt o kolejne 3 miesiace. Przeklina troche te prace, bo ma mnostwo roboty  i mowi, ze bedzie szukal czegos nowego niedlugo.

Pare albumow z okolicznego zwiedzania Lotnisko Monachium, Burghausen - najdluzszy zamek, Junfrauregion - Schilthorn, Innsbruck. W ten weekend znowu Austria :-)