poniedziałek, 14 października 2013

Rotacja i przedluzenie kontraktu.

Najpierw cos o rotacji w firmie. Na poczatku slyszalam, ze kontraktorzy moga pracowac do 24 miesiecy w firmie, a potem pozegnanie. Potem uslyszalam o 18 miesiacach. Pod koniec wrzesnia odeszlo bardzo duzo osob. Wlasciwie co tydzien jest wyjscie na lunch pozegnalny i piwo.

Ale mimo tych zasad, zdarza sie, ze przedluza sie kontrakty ludziom, ktorzy sa w firmie ponad 2 lata, co mialo miejsce niedawno w przypadku specjalisty od storage (znajomy mowi, ze poprawnie po polsku mowi sie specjalista od pamieci masowych).

Utrata wiedzy historycznej o srodowiskach informatycznych jest ogromna. Niby jest dokumentacja, ale mysle, ze kazdy wie jak trudno jest cos znalezc w duzych firmach. Ktos odchodzi lub zespol jest rozwiazany i wiedza znika.

Wspominalam wczesniej, ze mam w zespole Polaka. Musze przyznac, ze niezle zgralismy sie i pchamy sluzbowy wozek do przodu calkiem sprawnie. Niestety kolega powiedzial mi, ze przyjal inna oferte pracy, ktora zaoszczedzi mu 3h dojazdow i jedna godzine pracy, a stawka jest taka sama. Oczywisty wybor, zwlaszcza, ze instytucja duza i dobrze bedzie wygladac w CV.

Kierownicy bardzo zmartwili sie decyzja o odejsciu kolegi i probuja go przekonac, zeby zostal. Niestety nie moga uzyc argumentow finansowych, bo oboje mamy  maksymalna stawke narzucona z gory i nie da sie jej podwyzszyc. Przy okazji tego namawiania okazalo sie, ze teraz jest nowy przykaz z gory i kontraktorzy moga pracowac tylko 12 miesiecy w naszym zespole. Podobno etat seniora jest juz zarezerwowany dla mnie i kierownicy ludza sie, ze go wezme. Drugi senior byl zarezerwowany dla kolegi, ktory odchodzi.

Rowniez przy tej samej okazji dowiedzialam sie, ze nasze kontrakty zostaly wyslane do przedluzenia, co oznacza, ze bede w tym samym miejscu do maja 2014. Nie spodziewalam sie innego przebiegu wydarzen, w koncu nie widze nikogo innego, kto mialby odwalac brudna robote.  Ogloszen na moje stanowisko nie ma na zewnetrznej stronie  firmy, a nawet jakby byly, to przy ilosci wymagan szukanie zajmie pare miesiecy. W niektorych zespolach jest po 16-19 wakatow i szukaja kontraktorow i etatowcow.

Ostatnie tygodnie przyniosly niesamowity nawal pracy w zwiazku z niebecnoscia seniora, a potem jego pojsciem na urlop po narodzeniu potomka. Jakby jeszcze tego bylo malo, to moj drugi kolega postanowil udac sie na chorobowe. Przyznaje, ze nie wierze w zadna chorobe, uczyl sie zapewne do egzaminu z VMware, ktorego zdanie zostalo na nim wymuszone. Efekt byl taki, ze przez caly tydzien pracowalam za 3 osoby i robilam nadgodziny za dwie, bo pewne rzeczy byly juz zaplanowane i trzeba bylo je wykonac po godzinach. Na przyklad z soboty na niedziele robilam change (zainteresowani wiedza co to znaczy) miedzy 1.00 rano a 5.00 rano. Pewne systemy tylko wtedy moga byc wylaczone, a ja musialam zastapic nieobecnego kolege. Od czwartku do niedzieli zrobilam 21h nadgodzin, a i tak nie zrobilam wszystkich zaplanowanych zadan.

Jakis czas temu probowalam wykorzystac zebrane nadgodziny i odebrac je jako dni wolne, ale powiedziano mi, ze dopoki senior nie wroci, to nie moge. W zwiazku z tym dodalam wszystkie godziny do faktur i wychodzi na to, ze przez 2 tygodnie pracowalam praktycznie codziennie.

Co by rozwiac typowo polskie reakcje, nie mam wyboru co do nadgodzin i nie robie ich bo chce zarobic wiecej. Po prostu mnostwo pracy musi byc robione poza godzinami biznesowymi. I tak zapewne bedzie przez kolejne 7 miesiecy, a potem zobaczymy.

W dalszym ciagu planuje podejsc do egzaminu VCP Infrastructure as a Service, ale nie mialam czasu usiasc do tego. Przydaloby sie tez zrobic VCAP. Widze, ze pojawia sie to w niektorych ogloszeniach na stanowiska typu senior. Niedawno wdrozylismy SRM i VXLAN, ale nie mialam czasu poznac dobrze tych produktow.

Mam nadzieje, ze dotrwam do kolejnego wpisu na blogu :-)

18 komentarzy:

  1. No ja sie wlasnie zastanawialem gdzie sie podziewalas, bo nie bylo update'ow na blogach ;)

    My mamy access control na UAL ktory zainstalowalismy i teraz utrzymujemy. 60tys uzytkownikow i okolo 15 transakcji na sekunde. System sie zapycha i jakiekolwiek zmiany tylko po 22-giej sa mozliwe. I jest dokladnie tak jak piszesz - nie ma wyjscia, trzeba robic kiedy sie da.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za Twoje wpisy, mimo nawału pracy. Zawsze czytam Cię z wielkim zainteresowaniem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog, przeczytałem od deski do deski i muszę powiedzieć, że sporo się dowiedziałem o pracy kontraktowej w którą sam też próbuję się bawić :) Dzięki wielkie za dotychczasowe info i czekam na kolejne wpisy.

    OdpowiedzUsuń
  4. A kogo konkretnie szukają te zespoły co maja po 16 wakatów? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wintel/VMware i pewnie pare pochodnych, nie znam dokladnych danych ani nie widzialam listy wakatow. Ale zapewne oglaszaja sie gdzies na Jobserve itp, bo na stronie firmowej nie ma kontraktow.

      Usuń
    2. Podeślij jakiegoś hiring managera to im ułatwię :)

      Usuń
  5. Trochę niewolniczej pracy w takim razie Cię czeka. Skoro, jednego kolegi nie ma, drugi ma chorobowe, ktoś tam jeszcze opiekuje się dzieckiem, i to wszystko zgrane w jednym czasie. Mam nadzieję, że mimo wszystko znajdziesz choć trochę czasu na pisanie bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje tak dlugiego przedluzenia ! Ja zawsze dostaje trzy miesiace, chociaz zdarzalo sie tez, ze dostawalem przedluzenia o miesiac przez 6 miesiecy.

    OdpowiedzUsuń
  7. A jak jest maksymalna stawka na kontrakcie w branzy jeśli można wiedzieć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czegos takiego jak maksymalna stawka, aczkolwiek jak przejrzysz ogloszenia to mozna sobie wyrobic pewne zdanie. Mysle, ze dla Winte/Wmware to okolo 450 funtow dziennie brutto. Te 450 to dobrze platnej branzy typu finanse. Powyzej tej kwoty trudno bedzie cos znalezc, predzej cos na stanowisku architekta.

      Usuń
    2. Nie wiem jakie sa stawki dla supportu ale jako programista (Java/.NET/C++) w instytucjach finansowych typu banki inwestycyjne czy hedge fundy mozesz zarobic tak do £700 dziennie jezeli masz doswiadczenie i wiedze biznesowa. Najlepiej placa jak pracujesz na trading floor blisko biznesu chociaz niektorzy uwazaja taka prace za stresujaca. Specjalisci od systemow Front Office (np. Murex) moga dociagnac do £900.

      W

      Usuń
  8. W mojej opini decydujac sie na pracę kontraktowa decydujesz sie własnie na odwalanie tzw "brudnej roboty". Po pierwsze dla tego ze jak wszyscy wiemy twoja stawka jest o wiele wyzsza od pracownika etatowego, po drugie nie jestes pracownikiem danej organizacji tylko tzw pracownikiem zewnetrznym, a wiec przełożony bedzie automatycznie delogował takiego delikwenta do odwalanie brudnej niechcianej roboty. W tym samym czasie swojego podopiecznego ktory zostal wyloniony w trakcie dlugiego procesu rekrutacji, wysle na szkolenie a zaraz po tym na zasluzony urlop. Reasumujac, do konca nie wiem czy chwalisz sie czy zalisz faktem iz masz duzo przepracownaych godzin. Nie zrozum mnie zle ale w moim mniemaniu praca kontraktowa ukierunkowan jest na zarobek! Duzo pracy - duzo godzin - wiekszy zarobek.
    Pozdrawiam, swietny blog!
    Radek - admin etatowy - myslacy o kontrakcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam watpliwosci, ze kontraktor przychodzi do pracy pracowac, a nie chodzic na szkolenia i urlopy, ale nie ma powodu, zeby zostac niewolnikiem. Jakas granica musi byc. W obecnym miejscu pracy jest bardzo duza roznica miedzy pracownikami etatowymi (7h pracy dziennie), a kontraktorami (8h dziennie). Do tego etatowiec mowi mi prosto w twarz, ze on nie musi pracowac, bo jest etatowcem i nic nie moga mu zrobic. Wyrzucenie pracownika graniczy z cudem, zwiazki zawodowe i te klimaty.

      W kazdym razie, nie podoba mi sie bycie niewolnikiem i praca za kilka osob plus brak zycia po pracy, z powodu nadgodzin. Wyznaje zasade, zeby zarobic, ale nie narobic sie :-)

      Usuń
    2. Wiec niewątpliwie powinnaś zatrudnić się na etat. Zakładając ze na kontrakcie zarabia się 2 razy więcej netto. Do pracy na etat należy dodać 30 dni holidaya, szkolenia (niekiedy bardzo kosztowne), benefity i jak sama powiedziałaś święty spokój. A wiec ta różnica ta się kurczy :)
      Ja osobiście jedynym powodem dla jakiego zamienił bym etat na kontrakt była by ilość funtów netto jakie mogę miesięcznie odłożyć, a więcej pracy - więcej na koncie, job done :)
      Mieszanie pracy na kontrakcie z lekka praca i świętym spokojem jest jakąś pomyłką.
      Pozdrawiam z etatu, do zobaczenia może kiedyś na kontakcie:)
      /Radek

      Usuń
    3. Swiety spokoj i niewolnictwo to dwie skrajonosci, a w srodku jest miejsce na normalna prace, za dobre pieniadze z okazyjna praca po godzinach.

      Jak najwiecej zarobic i nie narobic sie, to zwyczajna optymalizacja do ktorej daze w kazdej sytuacji. Jak najbardziej mozna miec lekka prace i swiety spokoj na kontrakcie, wiem bo przetestowalam to. Kontraktor ma zapelnic tymczasowo dane stanowisko lub zrobic co swoje (wdrozenie) i pojsc sobie. Nigdzie nie jest powiedzane, ze ma byc wolem roboczym odwalajacym panszczyzne za caly team.

      Usuń
  9. Mnie się zawsze wydawało, że największy ból kontraktora to HMRS, które robi wam pod górę jak może :)

    OdpowiedzUsuń