poniedziałek, 15 lipca 2013

Kontrakt nr 6 - ciezka praca.

Dawno nie pisalam na blogu, ale wynika to z nadmiaru pracy.

Dosc szybko wdrozylam sie na swoim stanowisku i wlasciwie po pierwszych dwoch tygodniach zaczelam robic nadgodziny. Jest to czesc mojej pracy i nie mam wyboru czy chce je robic czy nie. W zwiazku z tym od paru tygodni, prawie codziennie pracuje po min.2h ekstra po powrocie do domu. Robie migracje maszyn vmware miedzy vCenter i niestety trzeba to robic w godzinach poza biznesowych.

Nadgodziny moge rozliczac na trzy sposoby: wziac od razu wolne tego samego dnia czyli dopasowac godziny pracy do ilosci nadgodzin, wziac wolne pozniej, tzw TOIL albo zebrac 4 lub 8h i dopisac do faktury. Ja zebralam juz 3 dni TOIL, a reszte doliczylam do faktur i mam zamiar robic to regularnie w przyszlosci. 

Praca jest interesujaca i codziennie ucze sie czegos nowego. Bede mogla wpisac sporo rzeczy do CV, gdy nadejdzie moment szukania nowej pracy. Mialam nadzieje, ze uda mi sie przetrzymac na tym kontrakcie 18 miesiecy, maksimum zatrudnienia u tego klienta. Niestety okazalo sie, ze docelowo,  na moje stanowisko,  ma byc zatrudniony etatowiec. Szef zaprosil mnie na rozmowe w tej sprawie i zaproponowal ten etat, na wypadek gdybym byla zainteresowana,a jemu odpadloby szukanie nowego pracownika.  Jak na etat, to oferta jest calkiem niezla i bardzo dobre benefity pracownicze (dziekujemy Ci podatniku).  Jednak w porownaniu do mojej stawki dziennej, bylabym 50% w plecy. Zreszta nie bralam  pod uwage przejscia na etat w najblizszym czasie. Moge czuc sie podbudowana, ze zaproponowano mi go, bo z ulicy ciezko sie dostac, a proces rekrutacji jest dlugi i uciazliwy. Dostalam dokladna relacje od kolegi, ktory pracowal tam kiedys na etat, a teraz wrocil na kontrakt.

W zwiazku z tym, ze proces rekrutacji na etat jest dlugi, to spokojnie powinnam dopracowac do konca kontraktu w listopadzie. Moj senior powiedzial mi, ze wtedy prawdopodobnie przeniosa mnie na drugi wakat i tam przeczekam proces rekrutacji kolejnego etatowca. Mam tez inne opcje: moge przeskoczyc do innych sekcji, gdzie potrzebne sa takie same umiejetnosci. Rotacja kontraktorow jest bardzo duza, ciagle komus konczy sie te magiczne 18 miesiecy i trzeba zatrudnic kogos nowego lub pozyczyc z innego zespolu.

To niesamowite, ze jest tyle ludzi szukajacych pracy, a tymczasem w tej organizacji sa wakaty, ktorych obsadzanie trwa miesiacami. Co prawda jak juz ktos dostanie sie, to pewnie trzyma sie tej pracy.

Te pare lat pracy w Londynie zaczyna sie odplacac i mam coraz wiecej znajomych w IT i coraz czesciej spotykam ludzi z roznych miejsc. Ostatnio spotkalam znajomego z kontraktu numer 3. Okazalo sie, ze klient postanowil "wykopac" wszystkich kontraktorow, ktorzy byli tam dluzej niz 18 miesiecy i zatrudnic na ich miejsce etatowcow. Najwyrazniej ktos policzyl ile kosztuja Ci wszyscy ludzie i postanowil zastapic ich tansza sila robocza. Zwlaszcza, ze klient jest poza Londynem i ma tansza sile robocza na miejscu.  Gdybym tam zostala, to moze przezylabym te runde czystek, bo bylabym tam tylko rok. Mam teraz mniejszy zal do siebie za rezygnacje z tego kontraktu, wiedzac jak historia potoczyla sie dalej.

Ciekawostka jest to, ze po raz pierwszy pracuje z Polakiem w zespole. Nigdy wczesniej nie spotkalam na swojej drodze, w bezposrednim otoczeniu, rodaka lub rodaczki. Dziwnie sie czuje jak kolega podchodzi do mojego biurka i rozmawiamy po polsku. Moj senior zapewnil mnie, ze nie ma problemu, ze on tez rozmawia po swojemu z ludzmi z Indii. Nigdy wczesniej nie rozmawialam w pracy po polsku i czasami trudno mi sie przestawic miedzy jezykami.

Wreszcie podeszlam do i zdalam egzamin VCP5, ktory teraz nazywa sie VCP5-DCV. Nowy tytul do kolekcji i do CV. Rozwazam jeszcze zdanie egzaminow VCP5 z desktopow i vCloud. Potrzebuje do tego odpowiednie srodowisko testowe w domu. Caly czas pamietam tez o egzaminach HP, musze przyjrzec im sie dokladniej. 

I tak oto toczy sie zycie kontraktora: w piatek timesheet day, w czwartek invoice day, w kolejny piatek payment day. Faktury wystawiane sa automatycznie przez system agencji na podstawie timesheets klienta.

 Maz zrezygnowal z etatu i szuka kontraktu. Na razie martwota na rynku pracy, ale predzej czy pozniej cos znajdzie.