środa, 22 maja 2013

Kontrakt nr 6, pierwsze wrazenia.

Witamy w korporacji, w Twojej nowej skrzynce pocztowej czeka na Ciebie 170 maili. Nie szkodzi, ze dopiero zaczynasz, maile przychodza do Ciebie juz od paru dni. Biurko gotowe, desktop z dwoma monitorami 22 cale rowniez. Konto do sieci zalozone, tylko brak dostepu do systemow.

Przeczytalam poczte, poczytalam dostepne dokumenty sieciowe, ale wiekszosc czasu musialam jakos zabic. Mialam tylko godzinna prezentacje systemow zrobiona przez starszego specjaliste.

Praca zapowiada sie ciekawie z technicznego punktu widzenia. Srodowisko nie najwieksze w jakim pracowalam, ale niewatpliwie duze i rozwijajace sie. Niby stanowisko jest 50/50 vMware i SCCM, ale mysle, ze vMware i zarzadzanie infrastruktura serwerowa zajmie okolo 80% mojego czasu. Przydzielanie zasobow dla innych teamow, konfiguracja Enclosures, itp.Bede miala szanse poznac kilka nowych technologi - nakladek vMware i jesli popracuje tu z rok, to teoretycznie powinnam byc niezlym specjalista w tej dziedzinie.

Miejsce pracy, to nowoczesny budynek z widokiem na przemykajace wagoniki kolejki linowej Emiratow i samoloty startujace z lotniska City. Widac, ze firma nie oszczedza na pracownikach, duze kuchnie w pelni wyposazone, miejsca na odpoczynek, sa nawet "budki telefoniczne", gdyby ktos musial wykonac prywatna rozmowe i nie chcial, zeby wszyscy na pietrze slyszeli jej tresc.

Na lunchu bylam ze starym kolega z kontraktu numer 2. Jadalismy lunche razem przez ponad pol roku, wiec mozna powiedziec, ze troche sie juz znamy. Na dodatek kolega mieszka w "wiosce" obok i zawsze mozna porozmawiac o naszej okolicy. Pozostali dwaj koledzy ze starego Wintel Team wpadli przywitac sie, oni byli w innej lokalizacji i nasz kontakt byl raczej online.

Kontrakt ma jedna wade: kontraktorzy maja pracowac 8h dziennie, takie sa wytyczne dyrektora IT. Etatowcy pracuja 7h. Do tego zastepca managera powiedzial mi, ze skrocenie lunchu z godziny do pol godziny tylko za zgoda managera. Manager jest na razie nieobecny, ale bede z nim negocjowac w przyszlym tygodniu. 9h dziennie spedzone w pracy to za duzo. Ostatni raz tak dlugo pracowalam w Polsce i nie ma powodu do tego wracac. Dobre chociaz, ze moge pracowac w godzinach jakie mi pasuja i na razie zaczynam o 8.00. Dzieki temu minimalizuje podroz z tlumem w pociagu i Jubilee Line.

Z punktu widzenia finansowego to moja najlepsza praca, jak dodac do tego wyzwania techniczne, to nie pozostaje nic innego jak trzymac sie jej rekoma i nogami. W miedzyczasie uczyc sie jak najwiecej, by w razie zakonczenia kontraktu nie spasc z  wysokiego konia.

2 komentarze:

  1. Brzmi jakbyś była zadowolona ;) życzę realizacji planu w 100%. powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuć tutaj zadowolenie w stu procentach ;)

    Bardzo fajnie, że Ci się udało i jesteś zadowolona z pracy.

    Pozdrawiam z Polski

    OdpowiedzUsuń