czwartek, 6 września 2012

Kontrakt nr 4 - pierwsze wrazenia.

Nowy miesiac - nowa praca - nowy samochod :-)

Jak wspominalam wczesniej, moj nowy pracodawca to miedzynarodowa korporacja zwiazana z uslugami transportowymi. Oddzial w UK zarzadza infrastruktura europejska, podobno okolo 13tys uzytkownikow. W tej chwili trwa projekt konsolidacji infrastruktury z calego kontynentu do jednego data centre i do jednego srodowiska. Stad zapotrzebowanie na kolejnych kontraktorow. Projekt ciagnie sie juz od 18 miesiecy i z pewnoscia potrwa wiele kolejnych. Jak nic nie zacznie mnie irytowac, to z checia pozostane tu troche dluzej.

Istniejaca infrastruktura IT jest dosc skomplikowana, ze wzgledu na swoja rozleglosc. Powinno zapewnic mi to rozrywke intelektualna. Rowniez moje CV wzbogaci sie o nowe oprogramowanie i systemy.

Jedna rzecz, ktora jest troche dziwna, to bycie karmionym propaganda i korporacyjnymi informacjami na temat firmy, ktorej sama bylam kiedys klientem. Szczesliwie nie korzystalam z ich uslug w UK od paru lat, ostatni raz chyba w Polsce, ale tez dawno. Kolory firmowe wszedzie mnie atakuja, plakaty i rozne materialy informacyjne na scianach w korytarzu.

Tak jak przypuszczalam, bycie blizej cywilizacji i centrum miasta jest calkiem pozyteczne. W czasie lunchu moge wyskoczyc na poczte, do banku, na zakupy czy zjesc cos.

Pierwszego dnia wynegocjowalam godziny pracy od 8.00 do 16.00 z pol godzinna przerwa. Wspolpracownik, ktory mi pokazywal wszystko, myslal ze bedzie problem z godzinami i krotkim lunchem, ale osoba pod ktora podlegam, zgodzila sie bez problemu. W ten sposob powinnam w miare bezkorkowo dojezdzac do pracy.

Dojazd zajmuje mi 50 minut jesli wyjade o 7.00, wczesniej jeszcze nie udalo mi sie ani razu, ale moze kiedys. Najwiekszym problemem organizacyjnym jest parkowanie. Parking przy budynku ma system podwojnego parkowania - zastawianie zaparkowanych samochodow. Do tego sa 3 dodatkowe parkingi - overflow car parks. Takze jesli chce miec sensowna miejscowke i nie byc zastawiona, musze przyjechac nie pozniej niz o 8.10. Pozniej juz jest krucho z miejscami. W przypadku parkowania na "podwojnych" miejscach trzeba zostawic kluczyki w recepcji, czego osobiscie nigdy nie mam zamiaru zrobic.

Z dojazdami wiaze sie leasing nowego samochodu. Odebralam go dokladnie dzien po tym jak skonczylam swoje dlugie dojazdy. Coz za ironia. Teraz diesel nie jest mi potrzebny i na razie troche mnie irytuje. Moze z czasem przyzwyczaje sie do jego dzwieku. W przypadku dojazdow do tego miasta rok temu, musialam tankowac tylko raz na tydzien, z dieslem pewnie bedzie to raz na 2 tygodnie. Oszczednosc okolo 135 funtow miesiecznie na paliwie.

Rozliczenie pracy ma byc na podstawie tygodniowych faktur, ktore beda placone z 2 tygodniowym opoznieniem. Znacznie lepsza opcja niz na ostatnich dwoch kontraktach, gdy wystawialam faktury na koniec miesiaca i musialam czekac 12 dni roboczych na platnosc. Jak dobrze pojdzie to w 3 tygodniu wrzesnia dostane platnosc za fakture z sierpnia i zaczna splywac pieniadze za nowy kontrakt.