środa, 15 sierpnia 2012

Dzienna stawka, a koszty dojazdow do pracy.

Juz tylko niecaly miesiac do konca kontraktu, wiec postanowilam zbadac rynek pracy i zobaczyc czy nie ma czegos ciekawszego, lepiej platnego i blizej domu. Najpierw jednak postanowilam ustalic jaka stawke dzienna powinnam dostac, by nie wyjsc finansowo gorzej niz teraz.

Kontrakt numer 2 mial calkiem dobra stawke, ale kontrakt numer 3 dal mi 8.25% podwyzki.

Wyliczenia zaczelam od ustalenia dziennych kosztow stalych utrzymania samochodu (rozne wyliczenia dla kilku marek/modeli) i kosztow benzyny za przejazdy. Do tego wzielam pod uwage zwrot pieniedzy w ramach Business Travel - Miles, £0.45 za pierwsze 10tys mil i £0.25 za kolejne mile. Mile to idealna metoda podwyzszania dochodow, bo nie placi sie od tego zadnego podatku, a poniewaz jest to koszt, to obniza sie podatek korporacyjny spolki limited.

Robilam wyliczenia dla obecnej lokalizacji (miasto S) i poprzedniej (miasto B). Wyslalam CV na ogloszenie w miescie B i jest duze prawdopodobienstwo, ze znajde tam prace, jesli bede chciala. Jest tam sporo duzych korporacji.

Z wyliczen wyszlo, ze w blizszej lokalizacji musialabym dostac kolejne 8% podwyzki, zeby nie byc stratna. A wszystko to przez Travel Expenses za przejechane mile. Dla bliskiej lokalizacji zwrot za przejechane mile przy stawce £0.45/m ledwo pokrywa koszty dojazdow, a przy stawce £0.25 jestem w plecy.

Czy ktos mi zaplaci te 8% wiecej powyzej obecnej stawki i 16.5% wiecej niz wczesniej w miescie B? Jesli nie, to zostane kolejne 3 miesiace tu gdzie jestem. Szef mowil, ze prawdopodobienstwo przedluzenia kontraktu jest duze i cos juz zalatwia w tej sprawie. Wieksze zuzycie samochodu czy utrata wartosci z powodu duzych przebiegow nie jest problemem, poniewaz od wrzesnia bede jezdzic autem z leasingu i wszystko to jest juz wliczone w jego koszty i te dane uzylam do wyliczen. Gdyby ktos kiedys szukal okazji i promocji na leasing (prywatny i firmowy), to polecam strone http://www.contracthireandleasing.com/.

Nie biore pod uwage Londynu i miejsc, gdzie dojezdza sie transportem publicznym, no chyba, ze znajdzie sie jakis kontrakt w Woking lub Basingstoke. Wole dojezdzac samochodem, by laczyc przyjemne z pozytecznym.

Przy okazji ustalania kosztow dojazdow, wyszlo, ze dojazdy samochodem z wypozyczalni wcale nie sa drozsze niz dojazdy wlasnym, wczesniej posiadanym pojazdem. Sa nawet tansze o 8 funtow dziennie. Oczywiscie jest tu pewna roznica, jezdzilam samochodem wyzszej klasy (i o wiekszej mocy silnika) niz ten z wypozyczalni i jezdzilam nim szybciej/dynamiczniej, wiec spalanie bylo wieksze. W tej chwili jezdze Skoda Octavia, ktora sobie bardzo chwale jako samochod na dojazdy. Woze co prawda duzo powietrza w pustym samochodzie, ale cena wynajmu byla niska, a spalanie jest podobne do Corsy. Do wyszukiwania taniego wynajmu polecam z kolei dwie strony: Kayak i EBookers.

Czy ktos zaoferuje mi prace za te 8% wiecej, dowiem sie w ciagu nastepnych kilku tygodni.

2 komentarze:

  1. Dalsze dojazdy sa korzystniejszepodatkowo, dobrze rozumiem? Spadek wartosci auta - nieistotny (bo leasing). A co z czasem na dojazd? Czy dla korzsci finansowej warto go poswiecic wiecej? Jaka wychodzi stawka godzinowa za dojazd? lliczba_mil*0.45*20%(bo tyle pewnie efektywnie "zarabiasz" unikajac podatku?

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasowo nie ma jakiejs duzej roznicy, bo w tym konkretnym przypadku dojazd do dalszej miejscowosci jest w 90% po autostradzie, a do blizszej tylko w 50% po autostradzie. Wiec mimo mniejszego dystansu nie dojezdza sie duzo krocej.

    Mam interview w miejscowosci B, ale nie jestem przekonana czy chce te prace czy nie. Jutro sie dowiem.

    OdpowiedzUsuń