wtorek, 17 kwietnia 2012

W oczekiwaniu na interviews - druga odslona ASAP i urgent.

W zeszlym roku przekonalam sie co naprawde znaczy ASAP, wiec w tym roku mam troche inne podejscie do szukania pracy.

Zaczelam przegladac oferty pracy jeszcze na urlopie. Akurat na te pare wyslanych CV, nie dostalam odpowiedzi. Za to tuz po Wielkanocy, po rozpoczeciu nowego roku podatkowego, telefony rozdzwonily sie. Co ciekawe kazda oferta jest za wieksza stawke niz mialam poprzednio, srednio 8-15% wiecej. Za kazdym razem, gdy podaje moje minimum, to slysze, ze moga dac mi wiecej.

W tej chwili oczekuje na potwierdzenie interviews od paru firm. Powiedzmy, ze dwie sa moim faworytami, a reszte traktuje jako ewentualny backup. Jak na razie zapowiada sie, ze poczekam sobie troche. Obaj faworyci moze dadza mi odpowiedzi tym tygodniu czyli nie spiesza sie. Dzisiaj rozmawialam z oboma rekruterami i pytalam sie o status.

Odrzucilam jedna oferte ze wzgledu na to, ze nie pasowala do mojego CV. Firma z branzy ubezpieczeniowej, ale ja nie slyszalam o niej nigdy. Jaka jest wiec szansa, ze rekruter, ktory zobaczy moje CV w przyszlosci, slyszal kiedykolwiek o tej firmie i uzna mnie za interesujacego kandydata?

Mam w miare dobre CV i nie chce go psuc firmami, ktore nie sa globalnymi korporacjami i nie sa znane kazdemu/rekruterom.

Jestem teraz w Polsce na szkoleniu IT i gdy powiedzialam o kryterium doboru potencjalnych pracodawcow, to moi rozmowcy zdziwili sie. Stawka za dany kontrakt jest istotna, ale jesli mam oferte, za nieco mniejsza stawke (ale ciagle powyzej mojego minimum), ale za to z komfortowym dojazdem i niezbyt daleko od domu, to nie widze powodu, aby za te "pare" funtow dziennie wiecej, katowac sie londynskim transportem publicznym (zwlaszcza metrem w lecie).

Moge dalej sie szkolic i czekac na odpowiedzi w sprawie rozmow. Nie ma pospiechu ;-) Pewnie jeszcze zdaze pojechac na majowy wypad, zanim podejme prace.

3 komentarze:

  1. moje doswiadczenia to raczej bardzo szybki przebieg rekrutacji.. jakies 4 dni i umowa o prace jest juz wysylana.

    a stawiki, to fakt...zdecydowanie poszly w gore od czasu poczatku "credit crunch"

    OdpowiedzUsuń
  2. Zalezy od firmy, jej wielkosci i "burdelu" jaki w niej panuje. Zauwazylam, ze najczesciej rekrutacja przeciaga sie, bo klient mysli. Czasami praca jest reklamowana zanim stanowisko jest zatwierdzone, itp.

    OdpowiedzUsuń
  3. Im wieksza firma tym wiecej "spotkan" trzeba odbyc zeby zatwierdzic kazda nawet najmniejsza decyzje. Slyszalem ze w Cisco standardem jest minimum 6 interviews. Masz racej, co firma to inny zwyczaj.

    OdpowiedzUsuń