wtorek, 23 sierpnia 2011

Przedluzenie kontraktu o 6 miesiecy.

Po przyjsciu do pracy przeczytalam maila potwierdzajacego przedluzenie kontraktu do 7 marca 2012. Czyli kolejne 6 miesiecy lekkiej pracy, codziennych dojazdow i dobrych pieniedzy na koncie.

Moge teraz uaktualnic moj arkusz kalkulacyjny, gdzie zrobilam prognoze zarobkow do marca i zastanowic sie nad roznymi sprawami finansowymi.

Awans poziomy do sasiedniego zespolu nadal nie doszedl do skutku. Juz tydzien temu slyszalam, ze ustalono, ze 2 osoby przenosza sie, ale nic nie wydarzylo sie od tego czasu.

wtorek, 16 sierpnia 2011

W oczekiwaniu na przedluzenie kontraktu.

Siedzimy sobie grzecznie z kolegami i czekamy, az bedzie oficjalna infomacja dotyczaca przedluzenia kontraktu. Nie przedluzenie wydaje sie niemozliwe. Pytanie brzmi raczej: na ile miesiecy bedzie nastepny kontrakt?

Poza tym od paru tygodni pojawia sie temat przeniesienia do sasiedniego zespolu. Najpierw dzwonil do mnie manager zapytac sie czy jestem zainteresowana, powiedzialam, ze tak. Potem cisza 3 tygodnie, a wczoraj kolega z drugiej lokalizacji powiedzial, ze slyszal rozmowe kierownikow, ze ja i jeden pan (ten konfliktowy) bedziemy przesunieci do drugiego zespolu. Do tej pory nikt nam nic nie zakomunikowal. Zapewne wszystko rozbija sie o budzety, pieniadze i kto za to zaplaci.

Sasiedni zespol ma bardziej ambitne i ciekawsze zadania, a lista obowiazkow bedzie lepiej wygladac w CV. I tak siedze z nimi na codzien i chodze na lunche, wiec poza wykonywaniem innych czynnosci, nie bedzie dla mnie roznicy.

Poza tym niewiele sie dzieje. Mielismy pare wiekszych awarii i moi koledzy mieli okazje nalapac nadgodzin. Paru z nich musialo pracowac w nocy ratujac serwery. Ja nie mam dyzurow on-call, wiec na szczescie nikt nie postanowil zaangazowac mnie w te akcje.

Bylam w piatek w biurze na polnocy, tam gdzie zaczynalam prace i musze powiedziec, ze jest tam bardzo pusto i nudno. Na pietrze siedzi tylko pare osob, slychac glownie szum klimatyzacji, nawet parking byl jakis pusty. W mojej lokalizacji przynajmniej cos sie dzieje w ciagu dnia i jest z kim pojsc na lunch.

----------------------
Aktualizacja: podobno papiery na przedluzenie kontraktu o 6 miesiecy zostaly zlozone i czekaja na zatwierdzenie. Drugie podobno: do konca tygodnia mam migrowac do drugiego zespolu, wszyscy o tym juz wiedza, oprocz mnie, bo nikt mi oficjalnie jeszcze nie powiedzial o tym ;-)