wtorek, 5 lipca 2011

Brutto, netto i limited company.

Przed rejestracja limited company i podjeciem pierwszego kontraktu, wiele osob zastanawia sie ile tak naprawde zarobi i jaka stawka bedzie satysfakcjonujaca.

Pisalam wczesniej o przykladowych stawkach wyliczonych na podstawie kalkulatora PAYE. Wyliczenia te sa orientacyjne, bo kalkulator PAYE zaklada, ze pracuje sie wiecej dni w miesiacu, niz kontraktor bedzie realnie pracowal (chyba, ze jest pracoholikiem i nigdy nie bierze wolnego), a z drugiej strony system PAYE oznacza wyzsze podatki.

Mozna skorzystac tez z kalkulatorow wyliczajacych stawki dla kontraktora, np na stronie SJD. Ten kalkulator zaklada, ze kontraktor pracuje 21.3 dni w miesiacu i dla mojej obecnej stawki wylicza 76% kwoty netto. Wedlug SJD kontraktor wyciska srednio 75-80% netto miesiecznie, w zaleznosci od kosztow.

Kalkulator na stronie Contractor.co.uk zaklada 18.3 dni roboczych miesiecznie i w zwiazku z tym pokazuje nizsze zarobki i kwote netto ok 73% (dla mojej stawki).

Jaka jest rzeczywistosc? Przejrzalam arkusz z budzetem mojej spolki limited i wynika z niego, ze w kwietniu, gdy musialam zaplacic kwartalny podatek i roczne NI za zarobki dyrektora, wyszlo okolo 74% netto, w pozostalych miesiacach okolo 84% netto. Ilosc dni roboczych w miesiacu/okresie rozliczeniowym, to w moim przypadku od 16 do 20.

Gdybym zarabiala taka sama kwote w systemie PAYE, to osiagalabym okolo 66% netto. Oczywiscie w rzeczywistosci nie zarabialabym tyle na etacie, poniewaz nikt by mi tyle nie zaplacil. Musialabym zejsc z zarobkami o polowe i wtedy podatek bylby nieco nizszy i osiagalabym okolo 73% netto.

Im wiecej jestesmy w stanie zaliczyc jako koszty, tym nizszy bedzie podatek korporacyjny i lepiej na tym wyjdziemy. Polaczenie zarobkow z kontraktowania i optymalizacja kosztow, to najbardziej dochodowa opcja. Skoro i tak sprzedajemy swoj czas pracodawcy, zeby z czegos zyc, to zrobmy to za jak najwieksza kwote.

1 komentarz:

  1. To nie tylko pokazuje że dobrze być kontaktorem.

    Ale również że największe brzemię ciąży na szraczkach pracujących na etacie. Te wszystki podwyżki opdatku, VAT i innych tylko w teorii uderzają w 'bogatych'. Bo oni już są poza systemem, wiedzą jak go objeść lub stosują optymalizację podatkową (jak w przypadku LTD company)

    Jak ktoś pracuje na etat nie ma szans się wymigać od podwyżki podatku ani jak kupuje w sklepie to VAT sobie nie odliczy. Więc cale to kręcenie rządu o tym jak troszczy się o biednych budzi u mnie szczery uśmiech.

    Ale nie zapominajmy, że praca na kontrakt ma swoje wady. Dziś jest a za miesiąc już może jej nie być i trzeba szukać. A to może potrwać i wtedy trzeba żyć z oszczędności. Poza tym jest trochę wiecej pracy z papierami firmy, księgowością, nie ma wakacji (płatnych) i innych bonusów firmowych.

    OdpowiedzUsuń