czwartek, 28 lipca 2011

Sezon ogorkowy i rutyna.

Wreszcie zaczely sie wakacje w szkolach i jest troche mniej ludzi na drogach. Dojezdzam teraz do pracy w 40 minut rano, ale z powrotem niestety zaliczam regularne korki w rejonach Hampton Court. To takie miejsce, gdzie korki sa kazdego dnia, w obie strony.

Na froncie zawodowym jest najgorszy okres. Okres wykonywania montonnych obowiazkow. Ile by nie placili za to, to i tak jest to meczace psychicznie. Mowi sie o przedluzeniu kontraktu do konca roku lub nawet stycznia - marca, ale nie ma jeszcze zadnych oficjalnych informacji.

Oczywiscie wezme przedluzenie, jak beda dawac i jakos to przecierpie. Pozwole spuchnac kontu bankowemu. Ale potem zasluguje na pare mesiecy wakacji. W miedzyczasie bede korzystac z dostepnego srodowiska IT i postaram sie nauczyc jak najwiecej, by jak zawsze, podniesc swoja wartosc na rynku pracy.

Nie ma zadnej gwarancji, ze latwo uda sie znalezc tak dobrze platne zlecenie, jak to. Trzeba uczyc sie caly czas, by sprzedac sie jak najdrozej i pracowac jak najmniej w kolejnych latach.

Moi koledzy kontraktorzy dalej zabijaja sie o nadgodziny, a wlasciwie to generuja je sami ile tylko sie da. Obcieli im dyzury on-call, wiec pewnie beda lapac teraz kazdy funt.

piątek, 15 lipca 2011

Rozliczenie podatku - self assessment, 2011r.

Zeszloroczne rozliczenie zajelo mi okolo pol godziny (czesc zwiazana z Income Tax).

W tym roku rozliczenie Income Tax zajelo mi doslownie 5 minut. Tylko jedno P60 z pensji dyrektora, wpisanie lacznie wyplaconych dywidend i do tego jeszcze dopisanie ile otrzymalam odsetek z kont bankowych. Mialam wyciag z kazdego konta z podsumowaniem tych odsetek, wiec nie bylo z tym problemu.

Rozliczenie z podatku CGT, ktore jest czescia self-assessment, to juz inna historia i opisalam to oddzielnie na blogu Inwestowanie w UK.

Wiekszosc firm ksiegowych oferuje rozliczenia w cenie swoich standardowych uslug, wiec mozna zalozyc, ze dyrektorzy beda musieli dostarczyc jedynie dane na temat przychodow spoza firmy.

Termin zaplaty podatku, jesli nalezy sie jakis oprocz tego juz odprowadzonego, to 31 styczen kolejnego roku czyli 2012.

Wyliczylam, ze od dochodow dyrektora z firmy (pensja + dywidendy), zaplacilam 0.08% podatku. Ale, od obrotow firmy zaplacilam jeszcze podatek korporacyjny, co lacznie daje ok. 77% netto do brutto. W zeszlym roku mialam bardzo niskie koszty, ze wzgledu na bliskosc miejsca wykonywania zlecenia. W tym roku powinnam zaoszczedzic wiecej na podatku korporacyjnym.

Biurokracja zwiazana z limited company i rozliczeniem dyrektora jest naprawde minimalna, zwlaszcza jesli wszystko prowadzi za nas biuro ksiegowe.

wtorek, 5 lipca 2011

Brutto, netto i limited company.

Przed rejestracja limited company i podjeciem pierwszego kontraktu, wiele osob zastanawia sie ile tak naprawde zarobi i jaka stawka bedzie satysfakcjonujaca.

Pisalam wczesniej o przykladowych stawkach wyliczonych na podstawie kalkulatora PAYE. Wyliczenia te sa orientacyjne, bo kalkulator PAYE zaklada, ze pracuje sie wiecej dni w miesiacu, niz kontraktor bedzie realnie pracowal (chyba, ze jest pracoholikiem i nigdy nie bierze wolnego), a z drugiej strony system PAYE oznacza wyzsze podatki.

Mozna skorzystac tez z kalkulatorow wyliczajacych stawki dla kontraktora, np na stronie SJD. Ten kalkulator zaklada, ze kontraktor pracuje 21.3 dni w miesiacu i dla mojej obecnej stawki wylicza 76% kwoty netto. Wedlug SJD kontraktor wyciska srednio 75-80% netto miesiecznie, w zaleznosci od kosztow.

Kalkulator na stronie Contractor.co.uk zaklada 18.3 dni roboczych miesiecznie i w zwiazku z tym pokazuje nizsze zarobki i kwote netto ok 73% (dla mojej stawki).

Jaka jest rzeczywistosc? Przejrzalam arkusz z budzetem mojej spolki limited i wynika z niego, ze w kwietniu, gdy musialam zaplacic kwartalny podatek i roczne NI za zarobki dyrektora, wyszlo okolo 74% netto, w pozostalych miesiacach okolo 84% netto. Ilosc dni roboczych w miesiacu/okresie rozliczeniowym, to w moim przypadku od 16 do 20.

Gdybym zarabiala taka sama kwote w systemie PAYE, to osiagalabym okolo 66% netto. Oczywiscie w rzeczywistosci nie zarabialabym tyle na etacie, poniewaz nikt by mi tyle nie zaplacil. Musialabym zejsc z zarobkami o polowe i wtedy podatek bylby nieco nizszy i osiagalabym okolo 73% netto.

Im wiecej jestesmy w stanie zaliczyc jako koszty, tym nizszy bedzie podatek korporacyjny i lepiej na tym wyjdziemy. Polaczenie zarobkow z kontraktowania i optymalizacja kosztow, to najbardziej dochodowa opcja. Skoro i tak sprzedajemy swoj czas pracodawcy, zeby z czegos zyc, to zrobmy to za jak najwieksza kwote.