piątek, 25 marca 2011

Dostalam oferte pracy.

We wtorek pisalam o tym, jak powoli idzie szukanie pracy. Pare godzin po ukazaniu sie wpisu, zadzwonil do mnie rekruter, ktory "obslugiwal" moje piatkowe interview i powiedzial, ze ma dla mnie dobra wiadomosc. Klient oferuje mi prace od 4 kwietnia 2011. Niestety w tej niezbyt sprzyjajacej lokalizacji, na polnoc od Londynu.

Od zeszlego piatku mialam czas zrobic research i doszlam do wniosku, ze jakos przezyje dojazdy na polnoc, a jak bede je przeklinac, to bede przypominac sobie ile mi placa. Stawka kontraktu jest o 50% wyzsza od poprzedniej.

Oba interview, ktore mialam w tym roku byly dla konkurencyjnych firm z tej samej branzy. W obu przypadkach pomogla mi nazwa firmy, dla ktorej pracowalam w zeszlym roku. Praca, ktora mi zaoferowano bedzie dla duzej firmy outsourcingowo/konsultingowej, a moim klientem bedzie firma, dla ktorej pracowalam w zeszlym roku. Czysty zbieg okolicznosci, ze akurat aplikowalam na te oferte, a rekruter od razu wylowil, dla kogo pracowalam w przeszlosci. Nie wiem czy dostalam ekstra punkty za znajomosc infrastruktury i procedur firmy czy wystarczyla moja wiedza techniczna.

Nie znam zbyt wielu szczegolow organizacyjnych pracy poza lokalizacja i specyfikacja stanowiska. Bedzie to nowy 6 osobowy zespol zlozony z kontraktorow, wiec wszyscy bedziemy jechac na tym samym wozku.

Po potwierdzeniu przyjecia oferty wypelnilam formularz na stronie agencji rekrutacyjnej, w ktorym musialam wyspowiadac sie z adresow zamieszkania za ostatnie 5 lat i historii zatrudnienia za 3 lata. Trzeba bylo wpisac kazda przerwe w zatrudnieniu i wyjasnic co sie robilo w tym czasie. Oferta pracy jest uwarunkowana pozytywnym przejsciem przez tzw. pre-screening. Wiem, ze faktycznie sprawdzali referencje, bo jeden referent potwierdzil to.

W poniedzialek ma byc gotowy do zatwierdzenia moj kontrakt. Sprawdzilam na forum kontraktorow co pisza o tej agencji rekrutacyjnej i nie znalazlam negatywnych opini, poza tym ze czasami zdarzaja sie niekompetentni pracownicy. Tacy sa wszedzie, o czym przekonalam sie przy okazji wspolpracy z poprzednia agencja. Ci przynajmniej nie powinni zgubic moich dokumentow, bo wszystko zostalo dostarczone w formie elektronicznej i zapewne poszlo prosto do bazy.

Dzisiaj w wolnym czasie przetestowalam polaczenie transportem publicznym do potencjalnego miejsca pracy. Najgorsza czescia trasy jest przejazd linia metra Victoria. Nie przepadam za metrem, a szczegolnie tym glebokim, bo jest w nim goraco. W lecie panuje prawdziwa sauna. Eksperyment wypadl pomyslnie i mysle, ze dam rade dojezdzac codziennie. Opcja - dojazd samochodem - jeszcze nie przetestowany. Musze dowiedziec sie czy bede miala zapewnione miejsce parkingowe.

Jak dostane podpisana kopie kontraktu, to uwierze, ze cos z tego bedzie. Wtedy bede mogla napisac, ze szukanie pracy zajelo mi 6 tygodni, 31 wyslanych CV, 2 interview telefoniczne.

9 komentarzy:

  1. Super, gratulacje. Miejmy nadzieję, że kontrakt zostanie podpisany.

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie że sprawy poszły w dobrym kierunku, mam nadzieje ze dostaniesz wszystkie podpisane doc. wkrótce.Jako że wracam po 2 latach na rynek w uk mam na mysli kontrakty jestem pełen obaw bedąc szczerym, pracowałem z przerwami ale powiedzmy 50/50 w róznych krajach na kontraktach od tego czasu ale z racji tego iz powiekszyła mi się rodzina nie robilem nic na sile tym bardziej iz systuacja na rynku w uk nie była najlepsza i poprostu spedzilem bardzo milo czas z rodzina. Mam do ciebie pytanie jesli moge , co ty masz na mysli piszac ze opisywalas to co robilas wowczas kiedy nie pracowalas, wiesz pytam dlatego ze ja zawsze dostawalem kontrakty na podstawie technicznego interview , prawie zawsze fakty na cv dostasywalem do pozycji i staralem sie rozciagac w czasie okresy w czasie zeby przerwy byly max 2-4 weeks. Ja zajmuje sie bardziej telekomunikacja i patrze tak na stawki to sa powiedzmy na pozimie 2/3 tego co bylo przed 2008 tzn avg 250pounds.Pytam bo tak jak napisalem jestem pelen obaw , rynek brytyjski nie jest moim ulubionym ale oni z uk mozna trafic wszedzie dzieki tym "wszechobecnym agencjom" i bedzie to tez dobra okazja na osdwierzenie sobie angielskiego.

    pozdr

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli skończył ci się kontrakt u klienta X. Ten wynajął agencję outosurcingową, która znalazła ciebie być robiła to samo co przedtem dla tego samego klienta X. Przy czym stawka jest większa o 50% (no i agencja coś zgarnia). Czy nie lepiej by było dla nich po prostu Cię zatrzymać (lub przenieść)?

    Ale nie doszukujmy się logiki. Ważne że praca jest i stawka dobra.

    OdpowiedzUsuń
  4. sorry za ten chaos w poprzednim wpisie i jeszcze zrobilem jakies kozmarne ort. przepraszam, ale reasumując moje pytania poniewaz zrobilem to mega chaotycznie poprzednio.
    1. Zwiekszył się poziom sprawdzania przez aganecje kandydatów - twoim zdaniem - pytam ponieważ ja generalnie im nie ufam za bardzo, oni powiedzą wszystko żeby zarobić (podczas mojej pierwszej rekrutacji to agent opowiadal klientowi ze robilem rzeczy których nie robilem w realu-szturchając mnie przy tym pod stolem)zebym odp. twierdząco na pytania klienta.
    2.Twoim zdaniem ilość dostępnych pozycji wzrosła od tego katastroficznego kryzysu.
    3.Jak twoim zdaniem wygladaja stawki.

    bede Ci bardzo wdzieczny za twoje przemyslenia , jak kazdy rowniez potrafie wyciagnąc wnioski na podstawie tego co widze na stronach z ofertami ale nie jestem na miejscu. z góry dziekuje za odp.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sokomaniak, wczesniej pracowalam dla spolki corki firmy X. Teraz bede swiadczyc uslugi na rzecz firmy X, przez firme zewnetrzna.
    Frma X ma cala infrastrukture w outsourcingu, ale jest w procesie zmiany firm outsourcingowych. Strasznie to skomplikowane ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy:
    1. Mysle, ze to zalezy od klienta i od agencji. Pare dobrych lat temu, gdy moj kolega dostal oferte pracy w Intelu, to doslownie przeczesali jego CV i przeszlosc. Mial 6 miesiecy przerwy po zmiane kontynentu i pytali sie czy moj maz (jego referent) go widzial w tym czasie, a co gosc robil, czy nie siedzial w wiezieniu itp.

    W instytucji finansowej zrobia jeszcze credit check itp.

    2. Trudno mi powiedziec, czy rynek podniosl sie do poziomu sprzed 2008r, nie przegladalam wtedy ogloszen dla kontraktorow.

    3. Jest wiecej "tanich" prac, moim zdaniem za smieszne pieniadze. Ale ciagle sa dobre oferty, da sie zawalczyc.

    Musisz po prostu przejrzec oferty i samemu sie zorientowac czy uda sie znalezc cos za przyzwoita stawke.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Richmond ,
    wiem wiem ze to zalezy , niekiedy nie sprawdaja nic tylko liczy sie dla nich to co mozesz dla nich zrobic a czasami jak napisalas przeczeszą delikwenta , wiem ze w finance sec. jest jeszcze ciekawiej , do tej pory pracowalem w telecomach , mam nadzieje ze ubrojony w nowe cert CCIE dam jakos rade , zakladam ze jesli rozmowca jest normalny to mowie jak jest tzn prawde , jesli ktos zaczyna glupia grę to ją podejmuje albo nie, anyway życze ci powdzenia i bede sledzil twoje poczynania na nowej pozycji , outsourcing a zwlaszcza jego businessowe aspekty potrafią byc bardziej zawile niz jakakolwiek technologia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny blog ! :)
    Ja podobnie jak anonimowy I jestem z sektora telekom.(programista)
    Rynek bardzo się pogorszył od 2008 i nie ma szans żeby wrócił z powrotem.
    Nie liczmy na to.....
    Jeśli chodzi o agencje rekrutacyjne to z mojego doświadczenia pobierają one około 20% albo więcej.... (Przypadkiem widziałem oryginalna fakturę) Warto szukać kontraktów samodzielnie bez udziału agentów.
    Jest to dużo trudniejsze ale nie niemożliwe. Możemy obciąć koszty o te 20% wtedy.
    Kiedyś tez czytałem na stonce „cvjob” poradnik kontraktora i tam tez pisali żeby starać się samemu walczyć o kontrakty/zlecenia , a jak się nie powiedzie to przez agencje.
    Jeśli chodzi o wielkie korporacje to faktycznie może to być niemożliwe... ale mniejsze firmy jak się obniży stawkę........ Wiadomo im większą firma tym lepiej płaci ale „życie to sztuka kompromisu”

    Pozdrawiam wszystkich Kontraktorów :)
    Greg,

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja poprzednia agencja pobierala tylko 7%. Agencja, ktora wygrala przetarg na dostarczanie pracownikow dla tej konkretnej firmy, wiec byc moze stad niska stawka, bo dostarczali ludzi w hurcie.

    Nie wiem jaka marze ma agencja, ktora zatrudnia mnie teraz.

    OdpowiedzUsuń