niedziela, 27 lutego 2011

Na egzamin IT bez zegarka.

W swojej karierze zdawalam lacznie ok 15 egzaminow IT i pokrewnych, w autoryzowanych centrach egzaminacyjnych Prometric i Vue. Jednak dopiero za 15 razem zostalam zaskoczona. Otoz na ostatnim egzaminie powiedziano mi, ze musze zdjac zegarek. Bardzo mnie to zdziwilo i zaczelam sie wypytywac dlaczego i skad ten pomysl. Pani powiedziala, ze takie sa zasady Prometrica. To mnie jeszcze bardziej zaintrygowalo, bo nikt nie prosil mnie o to wczesniej. Zapytalam sie czy w takim razie 5 innych centrow egzaminacyjnych w Polsce i UK lamalo przepisy pozwalajac mi korzystac z tak waznego narzedzia jak zegarek? Pani powiedziala, ze dostali mail z Prometrica z wytycznymi na ten temat i jak chce to moge do nich zadzwonic.

Sprawdzilam strone Prometric i faktycznie jest tam informacja, ze na sale egzaminacyjna nie mozna wnosic przedmiotow osobistych, a na liscie przedmiotow jest wlasnie zegarek (wrist watch). Po niedzieli chyba zadzwonie do Prometric i zapytam sie czy tak bylo wczesniej czy to jakas zmiana.

A moze po prostu w innych centrach egzaminacyjnych nie zeszli do takiego poziomu, zeby podejrzewac, ze ktos moze sciagac lub wykorzystac w inny sposob zegarek analogowy? Rozumiem jeszcze elektroniczny, mozna cos zaprogramowac itp. Ale analogowy z tarcza? Ale skoro mozna sciagac z zegarka lub sciagnac pytania z egzaminu to cud, ze nie robia kontroli osobistej, bo przeciez w guziku mozna ukryc kamere ;-)

Sprawdzanie dokumentow przed egzaminem tez przebieglo inaczej niz zwykle. Nie chciano ode mnie dwoch ID ze zdjeciem jak do tej pory tylko ID i karte kredytowa, zeby potwierdzic moj podpis.

Inna rzecz, ktora mnie troche zbulwersowala w tym centrum egzaminacyjnym, to prosba zeby zostawic wartosciowe rzeczy osobiste i rzeczony zegarek w samochodzie. Zaraz, a gdzie specjalne szafki dla osob zdajacych egzaminy? Mam zostawic w samochodzie wszystkie wartosciowe rzeczy lacznie z portfelem i dokumentami? Osrodek niby na wsi i wiecej krow niz ludzi w okolicy, ale mimo wszystko jest to sprzeczne z moim zdrowym rozsadkiem. W koncu cale zycie uczono mnie, zeby nie zostawiac nic w samochodzie, a juz na pewno nie dokumentow czy kluczy do mieszkania.

Wybralam ten osrodek, poniewaz ten w ktorym zwykle zdawalam zniknal z listy Prometrica, a wszystkie inne byly w centralnym Londynie. Wydawalo mi sie, ze wycieczka w wiejskie okolice Surrey bedzie przyjemniejsza niz przejazd pociagiem i metrem. Musze zastanowic sie, gdzie bede zdawac nastepny egzamin, bo nie wiem czy chce zostawiac wszystko w samochodzie po raz kolejny. Jakos bardzo nie spodobala mi sie otoczka egzaminu.

To sobie ponarzekalam ;-) A tu trzeba kuc do nastepnego egzaminu.

10 komentarzy:

  1. To jeszcze nic, kilka dni temu w centrum prometric na Nowogrodzkiej w Warszawie (poza czynnościami, które opisujesz), kazali mi jeszcze wyciągnąć kieszenie w spodniach (oraz nachylić się, aby zobaczyć kieszenie koszul), żeby się upewnić, że nic tam nie mam. Oraz chusteczki wyjąć z opakowania. Powiedzieli, że nowe zasady... Przy poprzednich egzaminach wystarczyło jedno id i odcisk palca. Natomiast szafki na wartościowe rzeczy były.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odcisk palca? Zdawalam w styczniu egzamin na Nowogrodzkiej 56 i nic nie chcieli ode mnie poza standardowym sprawdzeniem ID.

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko, ludzie na co wy te egzaminy zdajecie?! Na naczelnego szpiega?

    Ja muszę się przyznać, że żadnego certyfikatu nie mam. Nawet z angielskiego. A jakoś sobie radzę w UK i kontrakt tez niezły mam, choć w technologiach open source.

    W OS raczej certyfikatów żadnych nie ma a przynajmniej nigdy nie widziałem takiego w wymaganiach stanowiska. Pytają się tylko ile lat ma się doświadczenia w technologii X. Reszta wyjdzie na interview.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozmawialam z kolega z centrum egzaminacyjnego w PL i nie slyszal nic o jakis nowych obostrzeniach dotyczacych egzaminow.

    W przypadku Microsoftu latwiej wyskoczyc z certyfikatem na poczatku CV, a potem opisac doswiadczenie.

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż, pewnie zależy to od instytucji zlecającej egzaminy... ja akurat zdawałem amerykańskie, matematyczno-statystyczne, a nie informatyczne. Za drugim razem porównywali odcisk do wcześniejszego...

    OdpowiedzUsuń
  6. co to był za egzamin, swoją drogą chciałbym poznać twoją ścieżkę szkoleniową

    OdpowiedzUsuń
  7. Robie teraz sciezke MCITP Exchange Server 2007. Lista certyfikatow w menu po prawej nad jeleniem.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja byłem dziś na egzaminie w Katowicach (z Prometica), i nawet telefonu mi nie kazano zostawić. Dopiero jak sam zapytałem to mi powiedziano abym zostawił na stoliczku obok kompa.

    OdpowiedzUsuń
  9. z jakich materiałów korzystasz przygotowując się do egzaminu, szkolenie, training kit, testy vce?
    Obecnie przygotowuje sie do 70-642, mam pytanie odnośnie samego egzaminu, bylem na szkoleniu, korzystam z TK, oraz VCE, w testach VCE brak jest symulacji, czy takowe wystepują na egzaminach oraz czy często, jak wygląda taka symulacja?

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomijajac wiedze praktyczna, o ktorej nie wspominasz, to w przeszlosci zwyklam katowac ksiazki MS Press Self-Paced kits lub innego wydawnictwa, jesli nie bylo MS.

    Ostatnio do Exchange'a 2007 obejrzalam CBT Nuggets i byly calkiem przydatne. Gosc zwracal uwage na to co moze byc w pytaniach i dzieki tym uwagom odpowiedzialam na pare pytan na egzaminie.

    70-642 nie zdawalam, bo robilam upgrade z 2003 i egzamin 70-649. Nawet jak sa symulacje w puli pytan, to nie wiadomo czy na nie trafisz. Mozesz dostac pule pytan bez symulacji. Symulacje same w sobie nie sa trudniejsze niz inne pytania.

    Teraz jest promocja Prometrica na Second Shot jak kupisz min. 2 egzaminy z w pakiecie, wiec nie ma sie co stresowac.

    OdpowiedzUsuń