poniedziałek, 21 lutego 2011

Co naprawde znaczy ASAP?

ASAP - As Soon As Possible czyli "najszybciej jak sie da/jest mozliwe" albo po polsku po prostu szybko.

ASAP bedzie mialo inne znaczenie jesli bedziemy przegladac oferty pracy na etat, i inne jesli bedziemy przegladac oferty kontraktow. Niestety w obu przypadkach ASAP nie ma nic wspolnego z szybkoscia.

W przypadku etatu oznacza to z reguly, ze pracodawca poczeka na okres wypowiedzenia pracownika, zwykle 4 tygodnie - miesiac. I liczymy to od czasu, gdy pracownik przejdzie przez interview i dostanie oferte pracy. Czyli caly proces moze trwac nawet 2 miesiace.

Dla kontraktow ASAP oznacza niby, ze pracownik potrzebny jest na juz. Ale to "juz" moze objawiac sie na rozne sposoby. W kazdym ogloszeniu znajdziemy slowo "ASAP", ale jego znaczenie nigdy nie jest takie samo. Gdy w ogloszeniu jest napisane, ze interview juz w tym tygodniu i praca zaczyna sie od konkretnej daty, to mozna sadzic, ze rekrutacja faktycznie przebiegnie szybko, chociaz nie ma gwarancji, ze tak sie stanie. Natomiast informacja, ze pracownik jest potrzebny ASAP nie znaczy wiele.

2 tygodnie temu w poniedzialek wyslalam CV na oferte sprzed paru dni. Rekruterka odezwala sie we wtorek i powiedziala, ze wysle moje CV do firmy i powinna miec odpowiedz nastepnego dnia. Napisalam do niej pare dni pozniej, odpisala, ze ciagle czeka na odpowiedz z firmy. Po tygodniu ciszy zapomnialam o tej ofercie. Tymczasem pani rekruter zadzwonila po 2 tygodniach zapytac sie czy ciagle jestem zainteresowana, bo chca zaprosic mnie na interview. Ale .... interview dopiero w przyszlym tygodniu, bo szef jest na urlopie. ASAP ... Konktrakt mial byc na razie tylko do 1 kwietnia. Jak tak dalej beda zalatwiac sprawy w tym tempie, to nie bedzie po co zaczynac nawet ;-) Chyba, ze w miedzyczasie dostali potwierdzenie przedluzenia w nowym roku budzetowym/podatkowym.

Przypomina mi to troche rekrutacje w pewnej firmie finansowej, tylko ze to bylo na etat i jeszcze przed kryzysem 2008r. Wyslalam CV w sierpniu, we wrzesniu mialam spotkanie z rekruterka, ktora przygotowywala mnie do interview. Potem mialam rozmowe telefoniczna z szefem, ktora trwala moze z 5 minut. Data interview wlasciwego byla przesuwana pare razy, bo szef nie mial czasu, w koncu do spotkania osobistego doszlo w listopadzie. 2 i pol miesiaca rekrutacji. Po drodze zastanawialam sie czy w ogole chce tam pracowac, skoro szef nie ma czasu na interview z potencjalnym pracownikiem. Czy w takim razie mialby czas, gdybym wyslala wniosek o urlop albo miala do niego inna sprawe? Czy moze czekalabym rowniez tygodniami? Pracy nie dostalam, problem sam sie rozwiazal.

Podsumowujac: Brytyjczycy rzadko spiesza sie i trzeba brac poprawke na: ASAP, na juz, szybko.

1 komentarz:

  1. A już szczególnie opornie im idzie wysyłanie pieniędzy za zlecenia. Ile to ja razy słyszałem że JUŻ wysyłają - tutaj też wielka poprawka wskazana ;)

    OdpowiedzUsuń