poniedziałek, 8 listopada 2010

Zalegla wyplata zaplacona.

Sprawdzilam dzis rano konto firmowe i znalazlam tam zalegla wyplate nalezna w zeszly poniedzialek i biezaca. Milo ze strony ksiegowych agencji, ze naprawili blad. Wymagalo to maila i telefonu z mojej strony, bo jakos nie odpowiedzieli w ciagu 1 dnia roboczego, tak jak obiecuje ich automatyczny mail. Spodziewam sie jeszcze platnosci za 2 ostatnie tygodnie pracy i konto firmowe zapadnie w sen zimowy, beda juz tylko same wyplaty.

Nie pamietam czy pisalam juz o tym, ale po zakonczeniu tego zlecenia, beda miala na koncie firmowym rezerwe na rok zycia bez pracy (po uwzglednieniu wszystkich kosztow i naleznych podatkow). W zwiazku z tym nie musze stresowac sie, gdybym nie mogla znalezc pracy w styczniu. Moge pozwolic sobie na dluzsza przerwe i poswiecic troche czasu dla siebie.

4 komentarze:

  1. Pisałaś na pewno w postach o funduszu awaryjnym, w komentarzach u mnie. Osiągnęłaś stan, którego sporo osób zazdrości po cichu ;)
    Trzymać tak dalej i udanego urlopu/polowania na następne zlecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Angole grzeczni są i grzecznie potrafią człowieka spławić lub każą czekać mu wieki. Trzeba ich krótko trzymać i naprzykrzać się co chwilę (ale grzecznie). Wtedy coś się załatwi.

    Rezerwa rezerwą tylko pamiętaj, że trzeba będzie Corporation Tax zapłacić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie podatki, vat i koszty sa juz uwzglednione w moich wyliczeniach. Mam zrobiony budzet do konca roku firmowego (luty 2011). I po tym zostaje mi na rok zycia.

    Ale nie mam zamiaru testowac tej opcji ;) Przydaloby sie jakies dobrze platne, krotkie zlecenie i potem wypad na dluzszy urlop.

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluje...respekt za caloksztalt

    OdpowiedzUsuń