poniedziałek, 12 lipca 2010

Przedluzenie umowy potwierdzone.

Wrocilam do pracy po krotkiej nieobecnosci i zastalam w skrzynce pocztowej maila od szefa. W mailu lista, kiedy planuje wziac urlopy w sierpniu i we wrzesniu, z dopiskiem: "pod warunkiem, ze bedziesz mogla zastapic mnie w tym czasie" czyli pod warunkiem przedluzenia umowy. Zapytalam sie go wiec, czy juz cos wie na ten temat. On zapytal sie swojego szefa, ktory siedzi obok, a ten potwierdzil, ze moja umowa bedzie przedluzona.

Czyli po dacie zakonczenia obecnej umowy wybieram sie na tygodniowy urlop i wracam do pracy na kolejne 3 miesiace. W takim razie moge zaplanowac urlop na listopad, dwa tygodnie pozniej niz pierwotnie planowalam. Nie tak zle. Widmo dojazdow do pracy zazegnane na chwile. Za to czeka mnie duzo pracy na wirtualnych maszynach i czytania, by podtrzymywac przy zyciu moja wiedze i umiejetnosci.

Wyglada na to, ze nie bedzie o czym pisac na blogu.

2 komentarze:

  1. Ale jakby coś przyszło od HMRC albo innego fajnego urzędu, to dasz nam, wiernym czytelnikom, natychmiast znać?

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, jasne ;) Ale cos ostatnio chyba wszystko dobrze sobie zapisali, bo dostaje poczta tylko faktury ;) VAT zaplacilam, NI i podatek tez.

    W sumie potwierdza to, ze prowadzenie spolki limited nie jest skomplikowane i czasochlonne.

    OdpowiedzUsuń