środa, 19 maja 2010

Jak mobilizowac sie do rozwoju zawodowego?

Lenistwo dopada kazdego predzej czy pozniej. Konktraktor powinien miec wieksza motywacje do nauki i zdobywania nowej wiedzy niz "permi" (permanent-etatowiec), bo od jego kwalifikacji zalezy to jaki konktrakt zlapie. Na dodatek co 3-6-12 miesiecy idzie na "casting" do potencjalnego pracodawcy i musi wykazac sie wiedza i zablysnac na interview.

"Konktraktuje" od niecalych 4 miesiecy, ale juz widze, ze kontrakty dluzsze niz 6 miesiecy moga byc ciezkie. Czuje sie komfortowo i wygodnie w obecnym miejscu, ale mysle juz o tym co bede robic na nastepnym kontrakcie. Wizja pracy w jednym miejscu, bez daty koncowej jest dla mnie straszna. Nie wiem jak wytrzymalam tyle na etacie w przeszlosci. Moj rekord to 6 lat w jednej firmie.

Gdy kiepsko idzie mi nauka to przegladam sobie ogloszenia o prace. Od razu przypominam sobie, dlaczego musze zdobyc kolejny certyfikat i byc na biezaco z technologiami. Przegladanie ogloszen moze byc tez inspirujace i wskazac na jakiego typu kwalifikacje jest teraz popyt. Mozna pomyslec o pojsciu w nowym kierunku lub dodaniu paru rzeczy do palety umiejetnosci.

Sprawdzilam ogloszenia z dzisiaj, rynek nie wyglada optymistycznie. Nie ma zbyt wielu ofert dla mnie. Wniosek jest prosty, trzeba kuc dalej i pracowac nad CV.

Nauka do egzaminow Exchange'a idzie jak po grudzie. Musze przebudowac srodowisko wirtualne. Takze nie bede zdawac egzaminu przed urlopem. Jednak tuz po urlopie nie mam zamiaru odpuszczac i bede przygotowywac sie dalej.

Ciezka jest nauka, gdy nie ma sie pasji do tego co sie robi. Jak napisalam w komentarzach na pewnym blogu, IT nie interesuje mnie tak jak kiedys. Teraz jest to dla mnie tylko i wylaczenie metoda na zarabianie pieniedzy. Opcja rzucania zawodu i robienia czegos innego odpada, zbyt dobrze mi za to placa. Pozostaje stosowac metode polecana na forum: "keep smiling and invoice", czyli usmiechaj sie i wystawiaj faktury :-)

sobota, 8 maja 2010

Przedluzenie umowy podpisane.

Musialam przypomniec sie agentowi i scignac go o moje przedluzenie umowy. Po dwoch dniach i ponownym przypomnieniu, oddzwonil do mnie, ze znalezli moje przedluzenie umowy i wysle mi je poczta. Dzisiaj przyszlo, podpisalam umowe i musze ja odeslac. Nawet zalaczyli przedplacona koperte zwrotna, milo z ich strony.

Nauka do egzaminow idzie tak sobie, ale od dzisiaj narzucam szybsze tempo. Musze chyba zastosowac system nauki z 2004r, gdy wkuwalam do MCSE 2003. Jedna lekcja z ksiazki, nagroda, jedna lekcja z ksiazki, nagroda ... Nagroda to obejrzenie jednego odcinka filmu lub poczytanie czegos. Zostal mi tydzien na przerobienie materialu z ksiazki, a potem tydzien na powtarzanie do egzaminu. Egzamin chce zdac dzien przed urlopem, na ktory jade w ostatnim tygodniu maja. Akurat bede miala miesiac na zdanie kolejnego egzaminu przed koncem promocji Microsoftu - Second Shot. Jeszcze nigdy nie musialam korzystac z drugiej szansy, ale zawsze lepiej jest miec te opcje, niz nie miec. Obecna promocja konczy sie 30 czerwca i do tego czasu trzeba zdac pierwszy egzamin i ewentualna poprawke.

Koszty egzaminow wlicze do kosztow firmy.