środa, 17 lutego 2010

Zycie kontraktora.

Zycie kontraktora jest niezle. Trzeci dzien pracy. Sytuacja na froncie opanowana. Placa mi prawie dwa razy tyle co na moim ostatnim etacie. Ide do pracy 7 minut, chodze do domu na lunch, pelen relaks.

Mam tez sporo czasu na nauke, wiec akurat w te 3 miesiace powinnam posunac sie znacznie do przodu jesli chodzi o posiadana liczbe certyfikatow/tytulow w CV. Istnieje mala szansa, ze kontrakt bedzie nieznacznie przedluzony, bo moge byc potrzebna troche dluzej niz zakladano. Wynika to z opoznien zwiazanych z projektem. Z czasem powinnam miec potwierdzenie czy tak bedzie czy nie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz