wtorek, 5 stycznia 2010

Zmiany pracy w przeszlosci.

Zastanawialam sie wczoraj nad swoja kariera i wyszlo mi, ze zawsze odchodze z pracy na wlasne zyczenie i w 4 na 5 przypadkach odeszlam bez znalezienia wczesniej nowej pracy. Wychodzi z tego, ze jestem samobojca albo bardzo pewna siebie osoba.

1. Pierwsza prace znalazlam przypadkiem, przegladajac ogloszenia w gazecie, w czasie obiadu (zawsze musze cos czytac jak jem, taki zly nawyk). Nie szukalam pracy i nie musialam wtedy pracowac, bo ciagle edukowalam sie.

2. Druga praca znalazla mnie sama. Na swojej nowo stworzonej stronie napisalam, ze szukam pracy i wrzucilam tam liste umiejetnosci. Dodam, ze ciagle edukowalam sie w tym czasie i nie musialam szukac jeszcze pracy. Szef znalazl te strone, przejrzal CV i odezwal sie do mnie.

3. Trzecia prace podjelam po miesiacu szukania.

4. Czwarta prace znalazlam w UK w ciagu 3 tygodni, musialam czekac 2 tygodnie na zalatwienie wszystkich formalnosci.

5. Piata prace znalazlam po 2 miesiacach szukania, tym razem ciagle pracujac w starym miejscu. Przed samym  Bozym Narodzeniem wyslalam swoje CV na ogloszenie obecnego pracodawcy. Interview na poczatku stycznia, godzine po rozmowie decyzja, ze zatrudnia mnie.

W calej swojej karierze najdluzej nie pracowalam 5 tygodni. To chyba nie taki zly wynik. Kontraktorzy, z ktorymi rozmawialam w pracy mowili mi, ze najdluzej nie pracowali 2-3 tygodnie. W obu przypadkach te dlugie okresy bez pracy dotyczyly poczatku zeszlego roku, gdy szalal kryzys.

Dzisiaj wyslalam CV na oferte, o ktorej wspominalam wczoraj. Mialam tez telefon w sprawie innej oferty, ale nie bylam zainteresowana. Znajomy przeslal mi oferte pracy w West Midlands, ale spasuje, nie o tej porze roku, przy szalejacej zimie.  Ogloszenia przejrze wieczorem, moze dzisiaj bedzie mniej niz 600.

4 komentarze:

  1. Z czyjegoś bloga trafiłem niedawno na Twój finansowy, a z niego tutaj.
    Mogłabyś napisać coś więcej na temat swojego zawodu bo " kontraktor IT" niewiele mi mówi, za to stawki po 400F za dzień sprawia że chyba bym się przekwalifikował ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. 400 za dzien to gorna granica dla moich skills. Tyle mozna dostac za zaprojektowanie i wdrozenie rozwiazania w infrastrukturze Windows (Wintel). Support zaczyna sie od 200-250 funtow. Oczywiscie stawka zalezy tez od samej firmy, jedni sa sklonni placic wiecej inni jak najmniej. Ja nie chcialabym schodzic ponizej 300 funtow za dzien, ale jak to bedzie to zobaczymy. Wszystko zalezy od tego jaki kontrakt zlapie na poczatek i jak bedzie to punktowalo w przyszlosci.

    Moi znajomi z dziedziny Oracle, Middleware itp wyciagaja po 400-600 funtow per day. Jak wyzej wszystko znowu zalezy od zleceniodawcy. W City generalnie placa wiecej, a nie koniecznie wymagaja wiecej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Generalnie super - ja podczas studenckich wyjazdów do UK zarabiałem po 400F w dwa tygodnie.
    Niejeden by się zdziwił że wolny czas spędzasz na inwestowaniu tych już i tak dużych pieniędzy, zamiast na ich wydawaniu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama konsumpcja nie jest wyjsciem, bo zmusza do powrotu do panszczyzny i zarabiania na dalsza konsumpcje. Bledne kolo.
    Mozna znalezc rownowage miedzy konsumpcja, a inwestowaniem, a potem odcinac kupony od inwestycji. To tak jak z nauka. Uczysz sie raz, a porzadnie i odcinasz kupony w przyszlosci.
    "Short pain, long gain"

    OdpowiedzUsuń