środa, 6 stycznia 2010

Lunch z konsultacjami.

Bylam na cotygodniowym lunchu ze znajomym z PL, ktory tu kontraktuje. Dzisiaj dla odmiany poszlismy do japonskiej restauracji, ale znowu rozmawialismy o tym samym czyli o szukaniu pracy. Jak rozmawiac z agentami, jaka przyjac taktyke przy podawaniu swoich stawek no i jak sciemniac jak z nut. Ze wszystkich rozmow z konktraktorami plynie ten sam wniosek. Trzeba umiec dobrze sciemniac, ale nie mozna przegiac.

Wszyscy sa zgodni, ze trzeba podkrecic swoje cv/umiejetnosci odpowiednio do danego zlecenia, ale oczywiscie w granicach rozsadku i na tyle, zeby wybronic sie na rozmowie o prace i na tyle, zeby byc w stanie szybko zglebic dany temat. Jesli nie umie sie czegos, to szybko nabywa sie materialy, stawia serwer testowy i uczy sie. A potem wpisuje sie to do CV. Znajomy mi wlasnie opowiadal pare takich histori. W jednym przypadku zanim doszlo do wdrozenia danego rozwiazania to minelo pol roku, w czasie ktorego tak zapoznal sie z tematem, ze zostal ekspertem i inni przychodzili do niego po porade.  Mowil, zebym sie nie martwila, ze czegos nie wiem, bo zanim dojdzie co do czego, dostane komputer i zaloza mi konto to jest spora szansa, ze zdaze sie tego nauczyc. Nie wiem czy potrafie blefowac do tego stopnia. Owszem pewne rzeczy mozna podkrecic i doczytac na szybko, ale nie da sie tak ze wszystkim.

Patrzac na oferty jakie przesyla mi znajomy, ktorego poznalam w Croydon to on to dopiero musi miec ubarwione CV. Przysyla mi oferty zwiazane z wdrozeniami lub utrzymaniem SCOM 2007, a wiem ze jego umiejetnosci w tym temacie nie byly zbyt dobre. Na poczatku oczywiscie myslalam, ze zna sie na tym, do czasu jak nie zaczal zadawac mi pytan jak cos zrobic. Po odejsciu z Croydon pomagalam mu zarzadzac serwerami przez pol roku.

Na froncie szukania pracy nic nowego dzisiaj. Pada snieg, chaos komunikacyjny w Londynie, malo sie dzieje. Wczoraj rozmawialam z agentem na temat tego wdrozenia/przegladu rozwiazania i powiedzial, ze bedzie wiedzial cos wiecej dopiero w piatek. Wyglada na to, ze sprawa nie jest zbyt pilna.

1 komentarz: