poniedziałek, 11 stycznia 2010

5 dni do konca etatu.

Tak jak planowalam, poswiecilam troche czasu w weekend na rozbudowe wirtualnego srodowiska. Oczywiscie nie bylo lekko, bo jak zawsze musialam spotkac na swojej drodze mase klod i proste zadania zajely znacznie wiecej czasu. Wlasciwie to nie skonczylam konfiguracji srodowiska, musze jeszcze nad tym troche posiedziec. Ale przynajmniej nie zmarnowalam weekendu na obijanie sie.

Dzisiaj od rana uaktualnilam CV na wszystkich portalach z ogloszeniami, wpisalam tygodniowy okres wypowiedzenia. Oczywiscie przewertowalam biezace ogloszenia, ale to bede robic jeszcze raz wieczorem.

Wyslalam CV na oferte w Avon, doszlam do wniosku, ze moze warto sie poswiecic jakby to byl ciekawy projekt. Zrobilam follow up projektu, o ktorym rozmawialam z rekruterem w zeszlym tygodniu, na razie bez odpowiedzi. Odrzucilam oferte za 20 funtow za godzine w Surrey.

Zapisalam sie na dwa seminaria znalezione na stronie Microsoftu. To tak na wypadek jakbym nie znalazla zadnej pracy do konca stycznia, to przynajmniej dowiem sie czegos nowego na prezentacjach.

Nie pozostaje mi nic innego jak siedziec i uczyc sie nowych rzeczy i przeszukiwac codziennie ogloszenia.

Dalej nie wybralam ubezpieczenia na zycia. Zadanie na dzisiejszy wieczor. Robilam juz wstepny przeglad pare dni temu i poczytalam troche na temat samych ubezpieczen, wiec wiem juz mniej wiecej jaki produkt jest mi potrzebny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz